Za nami pierwszy dzień wyjątkowego turnieju BLAST Bounty Hunt w Dota 2. Wczoraj mieliśmy okazję oglądać dwa spotkania – Team Nigma i Team Liquid oraz Alliance i Ninjas in Pyjamas. Przygotowaliśmy dla was ich krótkie podsumowanie.

Początek turnieju poza ekscytującymi meczami przyniósł także pierwsze wyzwania, które drużyny mogły zrealizować, by dodać do swojej wygranej 5 000 dolarów. Oczywiście dla nikogo zaskoczeniem nie było, że oba dostępne zostały od razu zgarnięte. Team Nigma już w pierwszej grze zapewniła sobie pieniądze za zadanie „VIP” polegające na utrzymaniu jednego z graczy przy życiu, a Alliance w drugiej grze zdołało wykonać „What’s mine is mine” nie pozwalając NIP przejąć ich outpostu przez całą grę.

Team Nigma 2:1 Team Liquid

Interesujące spotkanie nie tylko ze względu na dawkę dobrej Dota 2 lecz także historię pomiędzy drużynami okazało się dość wyrównane. Skład Team Nigma świętował bowiem swoje największe zwycięstwa pod szyldem Team Liquid i zaledwie w zeszłym roku zdecydował o stworzeniu czegoś swojego. Tym samym każde ich spotkanie z poprzednią organizacją ma dodatkowy sentymentalny smaczek. W grze nie było jednak czasu na powrót do przeszłości, szczególnie, że to Team Liquid został obstawiony jako faworyt przez większość komentatorów.

Ekipa Kuroky’ego mimo ostatnio chwiejnych występów tym razem nie zawiodła i zdołała sięgnąć po zwycięstwo. Pierwsza gra należała do w33.ha który na Batriderze wypalał kolejnych rywali z powierzchni mapy. Dobre zgranie z Miraną GH’a zapewniło parę ładnych Flamebreaków odrzucających graczy Team Liquid prosto w Sacred Arrow i nie pozostawiło szans przeciwnikom na powrót do gry.

Nowy skład legendarnej organizacji nie zwlekał jednak z odpowiedzią i w drugiej grze wykorzystując w pełni agresywny potencjał swojego zestawu herosów zdominował rozgrywkę. Ember spirit w33.ha został zgnębiony na środkowej alei i później był skutecznie uciszany by nie mógł ratować się ucieczką przed przeciwnikami. Miracle’owi przypadło w udziale granie Spectre, którym niestety nawet nie zdążył się rozpędzić musząc odpowiadać na wszesną agresję Team Liquid. Ostatnią próbą powrotu do gry dla Team Nigma był Roshan po zabiciu 2 rywali. Jednak szybka reakcja ze strony wrogów doprowadziła do śmierci niemal wszystkich zawodników składu Kuroky’ego i ostatecznego wejścia do jego bazy.

Początek trzeciej gry również zapowiadal się obiecująco dla Team Liquid. Sytuacja uległa jednak drastycznej zmianie gdy Kuroky wbił poziom 6. Vengenful Spirit i wraz z Clockwerkiem GH’a zaczął wyciągać pojedynczo rywali serwując ich swoim carrym. Nawet świetne False promise Insanii nie były w stanie ocalić jego drużyny przed Morphlingiem Miracle’a i ostatecznie Team Nigma triumfowało, wygrywając spotkanie i kradnąc część pieniędzy Team Liquid.

Alliance 2:0 Ninjas in Pyjamas

Drugie spotkanie okazało się o wiele bardziej jednostronne. Ciężko się jednak dziwić, gdyż przeciwko sobie stanęli doświadczeni gracze Alliance i częściowo początkujący na profesjonalnej scenie zawodnicy Ninjas in Pyjamas.

Mecz okazał się pokazem umiejętności Nikobaby, który nie zważając na niebezpieczeństwo przez całą grę po prostu polował na rywali mimo przypłacenia tego parokrotnie życiem. Supream próbował za nim nadążyć wyrównując wynik dla swojego zespołu, ale ostatecznie NIP zostawało coraz bardziej w tyle za Alliance. Grę przesądził piękny Echo Slam Handskena na 4 rywali, który dał wystarczająco czasu Nikobaby i Limmp’owi na ich dobicie.

Druga gra niestety nie zakończyła się powrotem Ninjas in Pyjamas i choć trwała dłużej niż jej poprzedniczka wydawała się jeszcze mniej wyrównana. Invoker Supream’a został zgnębiony na środkowej alei i pozostał niemal bezużyteczny aż do końca gry. Limmp dołączył do Nikobaby w polowaniu na rywali by wykończyć resztę zespołu SoNNeikO. Wybór Medusy pozwolił NIP na dłuższą obronę bazy jednak była to wyłącznie gra na zwłokę. Ostatecznie więc Alliance zostało zasłużonym zwycięzcą spotkania.

Dzisiaj czekają nas starcia wygranych wczorajszych meczów z królami europejskiej Dota 2 – Team Secret i OG. Czy Nisha pokona Miracle'a? Przekonajcie się już o 16.30 na kanale Twitch Tomka „Bandita” Borysa!