Dwie godziny i prawie 50 rund – tak wyglądała ostatnia kolejka fazy zasadniczej ESEA Intermediate Season 37 w wykonaniu EMERITOS BANDITOS. Polacy pokonali w niej 25:23 Royal Estate i awansowali do play-offów ligi.

Izak i spółka obecnie posiadają bilans 9 wygranych i 7 porażek, co daje im miejsce premiowane awansem do fazy play-off ESEA Intermediate. Wszystko dzięki wygranej na Royal Estate, czyli aktualnie 45. drużyny w tabeli. Niemcy zawiesili poprzeczkę bardzo wysoko, ale na szczęście Polakom udało się ją przeskoczyć. By jednak to zrobić, potrzebowali rozegrać aż sześć dogrywek, co zajęło blisko dwie godziny. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 25:23. Indywidualne wyniki? Robi wrażenie wynik peVoRa, który z 40 fragami i 28 śmierciami miał najlepszy bilans. Później był PAGO z 38 killami, pashaBiceps z 37, saju z 35 i izak z 20 zabójstwami. Najbardziej stalowymi nerwami może pochwalić się saju, któy wygrał aż cztery clutche, które z pewnością przybliżyły EB do zwycięstwa.

Emeryci zagrają teraz w play-offach ESEA Intermediate. Oznacza to, że przed ekipą izaka otwiera się furtka do wyższej ligi, jaką jest ESEA Main (czwarty szczebel rozgrywkowy). To rozgrywki, w których aktualnie występują takie drużyny jak PGE Turów, Cowana Gaming z GruBym i OKOLICIOUZEM, OFFSET, 9INE, Fiend, HONORIS, czy wiele innych zawodowych, polskich zespołów. Rywalizacja z takimi ekipami na co dzień byłaby zapewne ciekawym doświadczeniem dla EMERITOS BANDITOS. Gdyby jednak Polakom udało się wygrać całe rozgrywki, to otrzymaliby zaproszenie do ESEA Advanced, a to już trzeci poziom rozgrywkowy.

Drużyna pashy nie jest jednak jedynym przedstawicielem Polski w play-offach. Do tej fazy awansowało sporo innych, polskich składów, takich jak TEAM MCE, AleinZ, sprzeglo czy Gloria Victoribus Clan. Będzie więc komu kibicować.