Dwie drużyny z listy uczestników zamkniętych kwalifikacji do IEM Summer 2021 są już pewne slota w głównym wydarzeniu. Mowa o OG i FunPlus Phoenix, czyli formacjach, które wygrały wczoraj dwa spotkania z rzędu.

Przygoda zarówno OG, jak i FunPlus Phoenix z zamkniętymi eliminacjami do IEM Summer 2021 rozpoczęła się w miniony poniedziałek. To właśnie wtedy obie ekipy przystąpiły do rywalizacji w pierwszym etapie rozgrywek, w którym nie było miejsca na błędy, bowiem w przypadku porażki dany skład żegnał się ze zmaganiami. Podopieczni Caspera „ruggah” Due'a w ramach tej fazy gładko pokonali Trident – 2:0, a zespół, którego szkoleniowcem jest Jonatan „Devilwalk” Lundberg triumfował 2:1 nad SKADE.

W efekcie reprezentanci OG FPX dostali się do głównej drabinki, w której w rundzie numer jeden na Mateusza „mantuu” Wilczewskiego i spółkę czekało FaZe, a na paczkę Martina „STYKO” Styka BIG. Dywizja, którą niedawno zasilił Shahar „flameZ” Shushan przeszła przez swojego przeciwnika zamykając starcie – 2:0. Drużyna Asgera „farlig” Jensena musiała się natomiast nieco bardziej pomęczyć, ponieważ rozegrała pełną serię BO3, ale koniec końców poszła śladem wspomnianej wcześniej formacji.

W następnej odsłonie stawką gry była już przepustka do Intel Extreme Masters Summer 2021OG w decydującym meczu zwyciężyło 2:0 z Movistar Riders, a FunPlus Phoenix ponownie po trzech mapach okazało się silniejsze od rywala, którym tym razem było G2 Esports.

W górnej drabince wszystko zatem stało się jasne. Dwa sloty, które były na nią przeznaczone z puli nagród zgarnęli zawodnicy OG FPX. Pozostałe zespoły, takie jak m.in. FaZe mousesports będą się dziś pojedynkowały o ostatnie miejsce na liście uczestników przeznaczone dla ekipy z tych kwalifikacji.