To nie tak miało wyglądać… Virtusi po trzech mapach w półfinale Moche XL Esports uznali wyższość Windigo. To Bułgarzy pozostają w grze o trofeum!

Bulgaria Windigo

2

Faza pucharowa
Moche XL Esports
Półfinał

Nuke
(7:8; 8:7) (0:4)

Overpass
(10:5; 6:9)

Mirage
(12:3; 4:2)

Poland Virtus.pro

1

Nuke

Przeciwnicy naszych rodaków rozpoczęli to starcie po stronie broniącej. Mieli więc teoretycznie łatwiejsze zadanie do wykonania, chociaż początek meczu tego nie potwierdzał. Obie ekipy szły łeb w łeb i po ośmiu rundach na tablicy wyników widniało 4:4. Wydawało się, że w końcu ktoś musi przejąć na dłuższą chwilę inicjatywę, ale nie! Do samego końca rywalizacja była niezwykle zacięta i przed krótką przerwą Virtusi minimalnie prowadzili – 8:7.

W drugiej części widowiska otrzymaliśmy jeszcze większą dawkę emocji. Najpierw Windigo gładko zdobywało punkt za punktem, aż w końcu zacięło się przy rezultacie 15:10 i wtedy w końcu do głosu doszli podopieczni kubena. Udało im się doprowadzić do dogrywki, w której… wszystko poszło po myśli Polaków! Reprezentanci rosyjskiej organizacji triumfowali cztery razy z rzędu, a wisienką na torcie była akcja Snaxa, który w swoim stylu w ostatniej odsłonie zaszedł trzech rywali i bez problemu ich wyeliminował.

Overpass

Overpass został wybrany przez Windigo i było to dość mocno widoczne. Bułgarski skład w ataku czuł się jak ryba w wodzie. Virtus.pro nie do końca wiedziało, co ma zrobić, aby zatrzymać rozpędzoną formację blockera, a kiedy już znalazło na to sposób, terroryści posiadali sporą przewagę. Wiadomo jednak, że nigdy nie jest za późno, aby wrócić do gry. MICHU i spółka doprowadzili do wyniku 5:10, który nie był wcale taki zły.

Chwilę później drużyna Vegiego przegrała czwartą pistoletówkę w tym BO3. Na szczęście nie poddała się i dalej dzielnie walczyła, aby móc skończyć ten półfinał na mapie przeciwnika. Było to bardzo ciężkie zadanie, ale możliwe do wykonania. Polacy krok po kroku zbliżali się do Bułgarów, którzy nie byli już tak dysponowani, jak wcześniej. Mimo to – w końcówce Windigo Gaming wywalczyło zwycięstwo 16:14.

Mirage

O tym, kto awansuje do finału, a kto wróci do domu zadecydował Mirage. Ponownie lepszy start zaliczyła piątka zawodników z Bułgarii. Podobnie, jak na poprzedniej mapie – po prostu dominowała zespół snatchiego, który nie miał pomysłu na przejście bułgarskiej defensywy. Każdy atak, każda zagrywka była idealnie przeczytana przez Windigo, co zresztą potwierdziła tablica wyników, na której widniało 12:3.

Jak to się mówi… nadzieja umiera ostatnia i w przypadku VP umarła bardzo szybko. Przeciwnicy Polaków dopięli swego pokonując ich 16:5.