Jak wiele może zmienić się w rok. Od podniesienia pucharu za zwycięstwo Majora, do odpadnięcia w zamkniętych eliminacjach do amerykańskiego Minora.

Przenieśmy się trochę w czasie. Uznajmy, że jest styczeń, początek ubiegłego roku. Oglądamy Majora organizowanego przez ELEAGUE, którego zwieńczeniem były finały w Bostonie. Ku zdziwieniu całej sceny, do decydującego starcia o trofeum awansowało Cloud9, które po drodze w play-offach pokonało G2 Esports oraz SK Gaming. Daniem głównym dla Amerykanów było wtedy FaZe, które z trudem zjedli po trzech mapach, wygrywając tym samym najważniejszy puchar w CS:GO. Dla przypomnienia… dokonali tego następujący gracze:

  • United States Tyler „Skadoodle” Latham
  • United States Jacky „Stewie2k” Yip
  • United States Timothy „autimatic” Ta
  • United States William „RUSH” Wierzba
  • United States Tarik „tarik” Celik

Idźmy dalej. Nadchodzi luty – miesiąc z dwoma wyjazdami dla C9. Amerykański skład poleciał na cs_summit 2 oraz StarLadder i-League Season 4. Choć zawody w Los Angeles wyszły mu nieźle, bo zgarnął podczas nich srebrny medal, to w Kijowie nadeszła wpadka. RUSH i spółka nie wyszli nawet z grupy. W tamtym momencie większość społeczności uważała, że to mały wypadek przy pracy, ale przyszłość okazała się okrutna. Było bowiem coraz gorzej. IEM Katowice, finały WESG – na tych turniejach również Cloud9 nie zaprezentowało się dobrze. Poskutkowało to pierwszą zmianą. Jacky „Stewie2k” Yip postanowił spróbować swoich sił w brazylijskiej ekipie FalleNa, do której zaprosił zresztą później Tarika „tarika” Celika. W tzw. chmurkach pojawiał się coraz większy kryzys. Ostatecznym ciosem było zakończenie kariery Tylera „Skadoodle'a” Lathama.

Po tym wszystkim William „RUSH” Wierzba i Timothy „autimatic” Ta, czyli duet, który dalej wierzył w powrót C9, zaczął testować różnych zawodników. Patrząc jednak na to z boku, wydaje się, jakby wypełnianie pustych miejsc w drużynie było robione na szybko. Nic nie było przemyślane. Wyglądało to jak łapanie wolnych agentów tylko po to, żeby brać udział w niektórych wydarzeniach. Kompletnie tego nie rozumiałem. Klub esportowy ma przecież tak wyrobioną markę na scenie, że bez problemu RUSH wspólnie z autimaticiem mogli się przez chwilę powstrzymać od rywalizacji z innymi i więcej czasu poświęcić na budowanie czegoś nowego od podstaw.

Słaba dyspozycja podopiecznych valensa trwa do teraz. Spójrzcie zatem ile minęło już czasu i dalej nic nie wyszło z tych szybkich roszad. Wczoraj wieczorem Timothy razem ze swoim zespołem pożegnał się z zamkniętymi kwalifikacjami do NA Minor. To chyba odpowiedni moment na to, żeby w końcu ktoś uderzył pięścią w stół i krzyknął – dosyć!

C9 potrzeba osoby ze świeżym pomysłem w głowie, która będzie wiedziała jak posprzątać ten cały bałagan. Obecnej formacji nie przewiduje pozytywnej przyszłości. Chyba, że aspiruje ona do zajmowania ostatnich, bądź przedostatnich pozycji na zawodach z serii BLAST Pro Series.