Po rozegraniu jednego wydarzenia na najwyższym poziomie offline, wracamy do sieci. Do nadchodzącego sezonu ESL Pro League zawodnicy przystąpią z domów lub zgrupowań w Europie.

Przez minione dni mogliśmy się poczuć, jak za starych dobrych czasów, gdy wszystkie najważniejsze zmagania odbywały się w jednym miejscu. IEM Cologne 2021 był pierwszym turniejem offline w trakcie pandemii, który mimo braku kibiców na trybunach wyszedł naprawdę świetnie. Wszyscy mieliśmy zatem apetyt na następne tego typu wydarzenie, natomiast będziemy musieli na nie dłużej poczekać.

14. edycja ESL Pro League, która planowo miała być rozegrana prosto z Malty, przez restrykcje dotyczące podróży została przeniesiona do Internetu. Uczestnicy rywalizacji, która wystartuje 16. sierpnia będą więc grali z domów lub bootcampów w Europie. W rozgrywkach pojawią się łącznie 24. drużyny, choć 7. z nich dalej nie znamy. Wiemy za to, że na pewno do akcji wkroczy m.in. mistrz wspomnianego wcześniej Intel Extreme Masters, czyli Natus Vincere.

Pula nagród ESL Pro League S14 wyniesie aż $750 000. Formacja mają o co walczyć i bez dwóch zdań przyniosą dla kibiców sporo emocji po wakacyjnej przerwie.