Wisła All in! Games Kraków pożegnała się z play-offami ESEA MDL. Biała Gwiazda uznała wyższość Sprout w dolnej drabince rywalizacji.

Podopieczni Mariusza „loord” Cybulskiego po raz pierwszy zmierzyli się z ekipą Pawła „dycha” Dychy podczas fazy pucharowej ESEA MDL w rundzie numer jeden. Wtedy w ćwierćfinale po trzech mapach lepszy okazał się być niemiecko-polski skład. Minęło kilka dni i ponownie formacje spotkały się na serwerze, gdy były już po jednej porażce, więc miały nóż na gardle. Przegrany tego starcia odpadał z potyczki, w której uczestnicy walczą o awans do ESL Pro League.

Drugie zmagania między Wisłą All in! Games Kraków Sprout rozpoczęły się od Traina, na którym z łatwością poradził sobie zespół z Polski – 16:8. Szybko natomiast nadeszła odpowiedź od jego przeciwnika, który zwyciężył na Duście2 – 16:10. Następnie grono z Michałem „snatchie” Rudzkim na czele triumfowało nad rywalem 16:5 w ramach pojedynku na Nuke'u i tym samym zakończyło mecz rezultatem 2:1.

Biała Gwiazda na pewno zatem nie dostanie się do prestiżowego EPL-a, ale jest jeszcze nadzieja w Sprout, które posiada w drużynie polski duet. Dziś o 18:00 paczka Denisa „denis” Howella przystąpi do rozgrywki przeciwko sAw, które podejmie w małym finale ligi.