Rewolucja w MIBR nadeszła! Brazylijski zespół pożegnał się z trzema postaciami – są to fer i TACO oraz trener dead.

MIBR ogłosił długo wyczekiwane zmiany. Z drużyną przede wszystkim rozstał się Ricardo „dead” Sinigaglia, który został przyłapany na korzystaniu z coach bugu. Jego wydalenie było więc kwestią czasu. Bardziej rewolucyjnym ruchem jest zaś pozbycie się Fernando „fer” Alvarengi i Epitacio „TACO” de Melo. Szczególnie pożegnanie fera jest przełomowe – 28-latek był częścią tego składu od 2014 roku, jeszcze w barwach KaBuM!. Później był obecny również w KeyD Stars, Luminosity, SK oraz MIBR – zawsze razem z FalleNem.

TACO z kolei nigdy nie miał tak ugruntowanej pozycji – warto tutaj nadmienić jego kilkumiesięczną przygodę w Liquid, kiedy to Brazylijczyk musiał szukać pracy w drużynie anglojęzycznej. Niemniej jednak de Melo również był częścią legendarnego składu, który wygrał dwa razy Majora. Pożegnanie tej dwójki to zamknięcie kolejnego ogromnego rozdziału w historii najlepszej ekipy Brazylii.

Decyzję o rozstaniu podjęła organizacja. Póki co nie znamy dalszych losów żadnej ze stron. TACO zapowiedział, że będzie kontynuował karierę, fer zaś nie przedstawił swoich planów, jedynie zaznaczył, że póki co „nie może zbyt wiele powiedzieć”.

Tym samym skład MIBR prezentuje się obecnie następująco:

  • Gabriel „FalleN” Toledo
  • Vito „kNgV-„ Giuseppe
  • Alencar „trk” Rossato