Sinners już witało się z gąską, już świętowało awans, ale to ostatecznie Izako Boars zagrają w wielkim finale play-offów ESEA Advanced.

  • Czech Republic Sinners 1:2 Poland Izako Boars (Vertigo 16:8, Train 14:16, Nuke 16:19)

Początek tego jakże ważnego meczu miałmiejsce na Vertigo – mapie Sinners. Czesi rzeczywiście dobrze się przygotowali do gry na tej lokacji, co udowadniali w każdej kolejnej rundzie. To była mapa bez historii – ekipa oskara szybko przejęła stery, zbudowała przewagę i dowiozła wysokie prowadzenie do końca, wygrywając 16:8. Przewaga Czechów była wyraźna – ratingowo nawet ZEDKO, czyli najgorszy z Sinners zagrał lepiej niż siuhy – pierwszy gracz w tabeli Izako Boars.

Rywalizacja przeniosła się na Traina, gdzie początkowo Dziki prezentowały świetnego CSa, agresywnego i skutecznego. Efekt był oszałamiający – Polacy wygrywali 7:2 grając po stronie TT. Pod koniec pierwszej połowy forma IB jednak wyraźnie się załamała, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku – 8:7 dla Sinners. Czesi po zmianie stron kontynuowali swoją dobrą grę i powoli zbliżali się do zwycięstwa, w pewnym momencie prowadząc 13:10. Wówczas jednak Szejn w parze ze STOMPEM wskoczyli na jeszcze wyższy poziom i razem z resztą watahy zaczęli odrabiać straty. Finalnie udało się dopaść Sinners i zakończyć trudny mecz na Trainie wynikiem 16:14.

Decydującą mapą był Nuke, gdzie zafundowano nam jeszcze więcej emocji – Dziki ponownie radziły sobie świetnie po stronie terrorystów, łącznie zgarniając aż dziewięć punktów. Taka zaliczka początkowo wydawała się wystarczająca, by zakończyć zmagania w elektrowni atomowej na swoją korzyść. Nic bardziej mylnego. Sinners nieoczekiwanie zaczęli grać równie dobrze po stronie atakującej, co przełożyło się na odrabianie strat, a nawet na wyjście na prowadzenie. Końcówka mapy była niezwykle wyrównana, na szczęście Izako Boars zdołali utrzymać nerwy na wodzy, a przede wszystkim STOMP, który wygrał sytuację 1vs1 i rozbroił bombę w 29. rundzie spotkania. Ostatecznie Polacy jednak nie potrafili zakończyć meczu w regulaminowym czasie gry. Na zwycięstwo musieliśmy poczekać – w dogrywce Dziki zagrały jeszcze lepiej i pokonały przeciwnika 19:16. Na wyróżnienie zasługuje cała trójka STOMP- siuhy – Szejn, która łącznie zdobyła 85 fragów. Znakomity występ.

Tym samym Izako Boars awansowali do wielkiego finału play-offów ESEA Advanced. Polacy mają już zapewnione miejsce w relegacjach ESEA Premier, jeśli jednak wygrają ostatnie spotkanie w drabince (które zostanie rozegrane na lepszą drużynę z pary Sinners-BLINK), to awansują bezpośrednio do wyższej ligi, zgarniając przy tym 5 tysięcy dolarów.