Anonymo zakończyło swój udział w European Development Championship 3. Polacy przegrali w ćwierćfinale z Sinners.

  • Czech Republic Sinners 2:1 Poland Anonymo (Inferno 16:10, Nuke 13:16, Vertigo 16:4)

Ćwierćfinałowe spotkanie rozpoczęło się na Inferno – picku Sinners. Czesi zaliczyli mocny start, ale mimo to na półmetku spotkania przegrywali jednym punktem. Po zmianie stron Anonymo zdobyło pistoletówkę i wydawało się, że wkrótce Polacy będą coraz szybciej zbliżać się do zwycięstwa. Niestety, nic bardziej mylnego. Sprawy w swoje ręce wziął oskar, który kosił rywali ze snajperki i poprowadził swoją drużynę do znakomitej serii zwycięstw 9-1, kończąc ostatecznie mapę wynikiem 16:10.

Rywalizacja przeniosła się na Nuke'a, gdzie Sinners przenieśli również formę z Inferno. Oskar i spółka grali co prawda po CT, ale w pierwszej połowie prowadzili aż 10:5. Po zmianie stron wygrana pistoletówka i dwie kolejne rundy w efekcie otworzyły zawodnikom drogę do definitywnego wykończenia rywala. Jaka była reakcja Anonymo? Najlepsza z możliwych – Polacy rozpoczęli bardzo trudną bitwę o come-back, wygrywając rundę za rundą. Polacy zdobyli aż jedenaście punktów z rzędu i w rezultacie zakończyli Nuke'a wynikiem 16:13 po fantastycznym powrocie.

Trzecią mapą było Vertigo. Sinners tutaj już nie popełniło błędów z poprzednich lokacji i po znakomitym starcie nie pozwalało przeciwnikom dojść do głosu. Efekty były zdumiewające – nasi południowi sąsiedzi prowadzili po pierwszej połowie aż 13:2. Po zmianie stron Polacy zdążyli tylko na trochę odciągnąć swoją egzekucję – ostatecznie polegli z kretesem wynikiem 4:16. W całym ćwierćfinale zawiedli weterani – Snax i innocent zamykali tabelę, mając ratingi kolejno 0.79 i 0.83. Tym samym Anonymo odpadło już z rywalizacji o European Development Championship 3.