Virtus.pro zremisowało z Rosją w meczu otwarcia grupy C. Spotkanie zakończyło się wynikiem 15-15 po koszmarnym błędzie Byaliego w ostatniej rundzie.

naklejka-z-logo-wdw-i-napisem-wojska-powietrzno-desantowe-nikt-procz-nas

Russian Federation Russia

15

Faza grupowa
Kwalifikacje offline WESG
Grupa C

Spotkanie rozegrane zostało
na mapie Inferno.

Virtus.pro_-_logo

Virtus.pro Poland

15

Przebieg spotkania

Polacy wygrali rundę pistoletową bez większych problemów. Ich rywale chcieli zagrać pierwszą rundę spokojnie, skupiając się na kontroli mapy, jednak Polacy wygrali większość pojedynków indywidualnych i każdy zaliczył jedno zabójstwo. Potem Rosjanie byli bezradni w rundach eco i pierwszy cios zdołali zadać dopiero na rundzie full. W rundzie full nasi sąsiedzi ze wschodu zaskoczyli naszych rodaków, grając na dwa karabiny snajperskie i wygrywając przy ich pomocy rundę. Polacy próbowali grać mocno indywidualnie, co kompletnie nie działało w starciu z rosyjskim mixem. Większość starć wyrywali Seized i Flamie, a Polacy mogli bezradnie patrzeć, jak uciekają im kolejne rundy. Reprezentanci Rosji doprowadzili w ten sposób do prowadzenia 7-3 i sytuacja Virtus.Pro bardzo mocno się skomplikowała. Polacy postanowili na ogień odpowiedzieć ogniem i tym razem to oni zagrali pod dwa karabiny snajperskie. Przy ich pomocy po dwa zabójstwa zdobyli Pasza i Neo i dali swojej drużynie czwarty punkt. Rosjanie przez trzy kolejne rundy bezradnie próbowali walczyć przeciwko naszym snajperom, jednak kompletnie im to nie wychodziło, dopiero w czternastej rundzie zdecydowali się znacząco przyspieszyć swój atak i to pozwoliło im zdobyć ostatnie dwa punkty. Do przerwy to Rosjanie prowadzili 9-6.

Po zmianie stron Polacy wrócili do indywidualnej gry, jednak tym razem to oni dyktowali warunki spotkania. Na początku wygrali rundę pistoletową, a następnie wywalczyli kolejne trzy punkty i wyszli na prowadzenie. Rosjanie doprowadzili do kolejnego wyrównania za sprawą świetnego starcia dwóch na trzech w wykonaniu Electronica i Seizeda. Polacy szybko, jednak wrócili na właściwe tory i za sprawą dobrej gry Byaliego i NEO wygrali kolejne cztery rundy i wyszli na prowadzenie 14-10. Rosjanie, jednak zdecydowali się zrobić jeszcze raz to samo, co pomogło im w pierwszej połówce, czyli zagrać pod dwa karabiny snajperskie. Polacy nie mieli kompletnie pomysłu, w jaki sposób zaatakować dwóch snajperów i bardzo dobrze grającego z karabinem Electronica. Rosjanie doprowadzili do kolejnego wyrównania, a ekonomia naszych rodaków wyglądała bardzo przeciętnie. W kolejnej rundzie jednak katastrofalny błąd popełnił Dosia, który został spalony w otwierającym starciu. To pozwoliło VP przyspieszyć rundę i ku zaskoczeniu wszystkich zdobyć piętnasty punkt, pomimo dwóch zabójstw Seizeda. W ostatniej rundzie Rosjanie świetnie zaczęli, doprowadzając do sytuacji czterech na dwóch, jednak wtedy trzy zabójstwa zdobył Neo. Koniec końców rundę wygrali zawodnicy z Rosji, kiedy to Worldedit rozbroił bombę w starciu jeden na jeden z Byalim, który nie chciał wychylać na rywala. Warto zaznaczyć, że Rosjanin nie posiadał zestawu do rozbrajania.