Jastrzębie po fenomenalnym występie półfinałowym pokonuje Fnatic. Polacy już jutro wystąpią w wielkim finale turnieju World Electronic Sports Games!

Sweden fnatic

1

Faza pucharowa
World Electronic Sports Games
półfinał

Inferno
(0:15; 0:1)

Cache
(9:6; 7:0)

Nuke
(10:5; 2:11)

Poland AGO Esports

2

Inferno

Pierwsza mapa okazała się niezwykle udana dla Jastrzębi i z pewnością jeszcze długo będą mogli chwalić się tym sukcesem. Na lokacji wybranej przez Szwedów, AGO Esports zdołało ich pokonać nie oddając ani jednego punktu. Co ciekawe Damian „Furlan” Kisłowski i spółka rozpoczęli po stronie atakującej, która uznawana jest za zdecydowanie trudniejszą na Inferno. Mimo to z łatwością z rundy na rundę uzbrajali ładunek wybuchowy, który ostatecznie nie wybuchał, gdyż zawodnicy Fnatic byli z łatwością wyłapywani. O bezbłędnej pierwszej połowie zadecydowała sytuacja dwóch na jednego wygrana przez Grzegorza „SZPERO” Dziamałka.

Po zmianie stron Polacy przypieczętowali zwycięstwo skutecznie broniąc obszaru bombowego B.

Cache

Mapa Cache była wyborem AGO Esports. Szwedzi rozwścieczeni po porażce na poprzedniej lokacji rozpoczęli zmagania na tej od wygranej pistoletówki oraz początkowej dominacji. Fnatic zdobyło aż siedem rund z rzędu, odwracając sytuację z Inferno. Dopiero wtedy Polacy byli w stanie znaleźć sposób na skuteczne przejmowanie obszarów bombowych. Ostatecznie przed zmianą stron zapewnili sobie dość przyzwoity wynik 9:6, dając sobie możliwość na powrót w drugiej połowie.

Fnatic wcielając się w terrorystów rozpoczęli od wygranej pistoletówki. Polaków musiało to wybić z rytmu, ponieważ ponownie przez długi czas nie mogli odeprzeć ataku swoich rywali. Jastrzębie w defensywie zdobywały zazwyczaj jedno, może dwa celne trafienia i na tym kończyła się runda. Mecz zakończył się wynikiem 16:6, a furlan i spółka nie zdobyli ani jednego punktu po CT.

Nuke

Mapa decydująca ponownie niedobrze rozpoczęła się dla Polaków. Fnatic wygrało pistoletówkę oraz aż pięć kolejnych rund, po czym AGO raz skutecznie przeprowadziło atak rampą. Szwedzi szybko załatali tę lukę w obronie, a Jastrzębie straciły wszystkie fundusze, jako że na tym turnieju nie uświadczymy jeszcze nowej ekonomii. Pod dwóch oddanych punktach Polacy zdołali doprowadzić do wyniku 9:3 i zdawać by się mogło, że znaleźli sposób na oponentów. Jednak wtecy JW i spółka zrushowali dwór i wygrali rundę dysponując wyłącznie podstawowymi pistoletami. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5.

AGO wygrało drugą pistoletówkę, co pozwoliło im się zbliżyć wynikiem do rywali. Szwedzi od razu wykorzystali ekwipunek kupiony podczas pierwszego fulla, jednak zostali zresetowani w kolejnej potyczce. Jastrzębie wykorzystały przewagę finansową i doprowadziły do remisy, lecz tym razem Fnatic nie dało im objąć prowadzenia. SZPERO i spółka dokonali tego chwilę później, całkowicie dominując Szwedów. Ponownie KRiMZ zbyt decydując za całą ekipę co rundę stawiał na kupowanie gorszych broni przez co nie mogli stawić czoła Polakom, aż ostatecznie doprowadziło ich to do przegranej 12:16.