Faza grupowa europejskich kwalifikacji do World Cyber Arena 2017 jest już na ostatniej prostej. AGO Gaming i Vega Squadron powalczą w spotkaniu o awans do playoffów tej fazy. Przegrany natomiast pożegna się z marzeniami o głównym turnieju.

600px-vega_squadron_2016

Russian Federation Vega Squadron

1

Faza grupowa
World Cyber Arena 2017

Train
(3:12; 1:4)

Inferno
(11:4; 5:6)

Cache
(4:11; 6:5)

ago_gaming

AGO Gaming Poland

2

Train

AGO Gaming rozpoczęło mecz od skutecznego odbicia bombsite'u w pistoletówce. Po bezproblemowym starciu anty eco, polska formacja zdobyła także potyczkę na fullu, co przełożyło się na prowadzenie 3:0. Na tym nie poprzestała i zdecydowanie przejęła inicjatywę w tym spotkaniu. Wszystko szło po myśli antyterrorystów, a efektem tego było zapewnienie sobie zwycięstwa pierwszej połowy przy wyniku 8:0. Wtedy też wreszcie nadszedł udany rewanż Vega Squadron. Rosjanie walczyli o comeback, lecz ich starania zostały dość szybko zakończone. Zdobyli bowiem zaledwie trzy punkty przed następnym przełamaniem. AGO wróciło na właściwe tory i dociągnęło dobrą passę do końca tej części Traina, wygrywając ją tym samym 12:3.

Druga pistoletówka przybliżyła Polaków do zwycięstwa. Ich przeciwnik nie miał za wiele do stracenia i decydował się na zakupy. To przyniosło efekt dopiero przy stanie 3:15. Jednak skład Damiana 'Furlan' Kisłowskiego błyskawicznie odpowiedział i mógł cieszyć się z wygranej 16:4.

Inferno

AGO Gaming ponownie rozpoczęło mapę od wygranej pistoletówki, lecz moment później nadziało się na solidnego force'a oponenta. Po tym byliśmy świadkami kolejnej wymiany jeden za jeden. Wtedy polska ekipa się przebudziła i jako pierwsza zdołała zdobyć dwa punkty z rzędu. Wydawało się, że bardziej ucieknie z prowadzeniem, ale szybki atak Vega Squadron przyniósł zwycięstwo. Jak się okazało, to Rosjanie przejęli inicjatywę. Okres świetnej gry ofensywnej zapewnił im zdobycie pierwszej połowy, gdy na tablicy wyników widniało 8:4. Dominacja była kontynuowana do końca i po piętnastu rundach skład keshandra wygrywał 11:4.

Druga pistoletówka to kolejny sukces Vega Squadron. AGO Gaming podłożyło jednak bombę i zdecydowało się na zakup ekwipunku. Należycie to wykorzystali i przełamali wroga. Nie bez problemów, ale Polacy uniknęli tego samego błędu i ich strata zmalała do pięciu oczek. Chwilę później Mateusz 'TOAO' Zawistowski popisał się clutchem 1 vs 4. Rosyjska formacja odpowiedziała przy stanie 12:9. Dwukrotne ponowienie sukcesu oznaczało sześć rund mapowych na jej koncie. Wykorzystała drugą szansę i zakończyła Inferno tryumfem 16:10.

Cache

Vega Squadron zaprezentowało ładne odbicie bombsite'u A w pistoletówce. AGO Gaming natychmiastowo zdecydowało się na zakup i, podobnie jak na Inferno, przyniosło to pożądany efekt. Polski skład uniknął rewanżu i wyszedł na prowadzenie 3:1. Pierwszy full nie zmienił przebiegu spotkania i jego przewaga wciąż rosła. Rewanż antyterrorystów nadszedł przy stanie 1:6. Udało im się ponowić ten sukces, lecz moment później zakończył krótką zwycięską passę. Zawodnicy atakujący szybko zapewnili sobie wygranie tej połowy Cache'a, bo na poziomie 8:3. Końcówka również poszła po ich myśli. Podczas niej oddali zaledwie jeden punkt i na swoją stronę broniącą przechodzili prowadząc 11:4.

Druga pistoletówka wpadła na konto Vega Squadron, a wygranie starć z lepszym wyposażeniem oznaczało wynik 7:11. Pierwszy full to kolejne zwycięstwo Rosjan i wydawało się, że szybko zbliżą się oni do remisu. AGO Gaming zaskoczyło jednak rywala posiadając gorszy ekwipunek. Chwilę później zobaczyliśmy wymianę jeden za jeden, a po niej Polacy uzyskali ekonomiczną przewagę. Nie zdołali jej wykorzystać i ponownie zostali przełamani. Ten błąd ich zmotywował i także się zrewanżowali, oczywiście nie zważając na słabsze uzbrojenie. Tym samym antyterroryści zapewnili sobie pięć punktów meczowych. Wykorzystali pierwszą możliwą szansę i wywalczyli awans po wygranej 16:10.