Wczoraj pisaliśmy o możliwym przypadku stream-snipingu w meczu Vitality – Liquid na BLAST Global Finals. Dzisiaj organizacja ESIC ukarała francuską organizację grzywną w wysokości 10 tysięcy dolarów.

Esports Integrity Commisssion postanowiło się przyjrzeć bliżej sprawie Vitality, które podczas rozgrywania meczu z Liquid nie zachowało się do końca uczciwie. Francuzi bowiem mieli włączonego streama z trwającego spotkania w swoim gaming housie, co można było zauważyć na jednym z kadrów. Oczywiście przez opóźnienie nie miało to dużego wpływu na rozgrywkę, ale takie zachowania są niedopuszczalne w świetle prawa CSowych turniejów. O wykroczeniu Vitality możecie przeczytać szerzej w tym miejscu.

Komisja, która zajmuje się dbaniem o uczciwą konkurencję w esporcie natychmiastowo zajęła się wykroczeniem Vitality. ESIC zbadało całą sprawę, przyjrzało się dowodom i ostatecznie nałożyło na organizację karę w wysokości 10 tysięcy dolarów. Komisja już w grudniu ostrzegała, że będzie zamierzała walczyć ze zjawiskiem stream-snipingu i mimo że wykroczenie Vitality wzięło się raczej z zaniedbania, a nie realnej chęci oszustwa, to kara musiała zostać wymierzona. Jest to zgodne z polityką „zero tolerancji dla stream-snipingu”.

W swoim oświadczeniu ESIC ogłosiło, że nie zdecydowało się na dyskwalifikację z turnieju, gdyż po zbadaniu dowodów komisja doszła do wniosku, że zawodnicy najprawdopodobniej nie byli nawet świadomi, że w ich tle włączony jest stream z tego samego meczu. Stąd tak niska kara.

CEO organizacji – Nicolas Maurer – w oficjalnym oświadczeniu przeprosił za tę sytuację i przyznał się do winy, akceptując karę. Zapewnił również, że to się w przyszłości nie powtórzy.