Na poprzedniej edycji V4 Future Sports Festival oglądaliśmy Virtusów walczących w fazie pucharowej. W tym roku również będzie nam to dane, ponieważ Polacy awansowali do play-offów pokonując E-RIVALS!

Poland Virtus.pro

2

Faza grupowa
V4 Future Sports Festival
Grupa A

Inferno
(10:5; 6:2)

Mirage
(7:8; 9:6)

Czech Republic E-RIVALS

0

Inferno

Virtusi od samego początku kontrolowali przebieg widowiska. Ich rywale z Czech, co prawda raz na jakiś czas potrafili zaskoczyć, ale nie miało to większego wpływu na rezultat. Pierwszą połowę nasi rodacy zakończyli dość pewnym prowadzeniem – 10:5.

W drugiej części meczu wystarczyło dokończyć dzieło zniszczenia. Snax i spółka nie potrzebowali zbyt wielu rund, aby udowodnić swoją wyższość. Zamknęli spotkanie wynikiem 16:7.

Mirage

Mimo świetnego wejścia w starcie w wykonaniu Virtus.pro – Polakom nie udało się ponownie przejechać po enemy. Tym razem E-RIVALS po paru słabszych odsłonach wyciągnęło wnioski i pokazało, że również potrafi wygrywać. Po piętnastu zmaganiach osiągnęło nawet przewagę jednego oczka. Niby była ona minimalna, ale patrząc na to, jak wcześniej przebiegała ich rywalizacja z polskim składem – gracze z Czech nie mogli narzekać.

Po krótkiej przerwie grono juho dalej kontynuowało zwycięską passę. Aż dziwnie się patrzyło na to, z jaką łatwością zajmowali BS-y i eliminowali przeciwników z Polski. Podopieczni kubena szukali różnych rozwiązań, brali kilka pauz taktycznych, aczkolwiek nic nie przynosiło skutku. Dopiero pod koniec, gdy zaczęli grać pewniej – maszyna ruszyła. Z 9:14 wrócili do 14:14 i decydujące pojedynki były obfite w emocje. Koniec końców drużyna Vegiego cieszyła się z triumfu, a co najważniejsze – awansu do fazy pucharowej LAN-a w Budapeszcie!

Polska transmisja realizowana jest przez agencję gamingową Fantasyexpo i można ją śledzić na kanale Piotra „izaka” Skowyrskiego na platformie twitch.tv. Dodatkowo postępy poszczególnych drużyn można doglądać na naszej dedykowanej podstronie.