Viktor „v1c7oR” Dyankov to jeden z graczy Windigo, którym ostatnio udało się zgarnąć jedną z największych wygranych na scenie CS:GO wygrywając turniej WESG 2018.

Przede wszystkim chciałbym ci pogratulować uniesienia pucharu WESG. Co wpłynęło na Wasz występ, że zaprezentowaliście się z tak dobrej strony?

Najważniejszym czynnikiem, który wpłynął na nasz sukces był duch drużyny. Atmosfera w zespole podczas każdej rundy była idealna, całkowicie pozbawiona negatywnego nastawienia, które mogłoby wpłynąć na graczy. Dodatkowo można w dużej mierze przypisać ten sukces naszemu trenerowi, który pracował bardzo ciężko, dawał z siebie wszystko każdego dnia abyśmy mogli osiągnąć jak najlepszy wynik tylko możemy.

SHiPZ w jednym ze swoich wywiadów powiedział, że po wygranej z MIBR byliście już pewni mistrzostwa. Nie baliście się spotkania z AGO Esports w finale?

Tak, po wygranej z MIBR staliśmy się bardzo pewni siebie i nabraliśmy mentalności zwycięzców. Stało się tak głównie dlatego, że to spotkanie można by nazwać przedwczesnym finałem. Po tym każdy zaczął myśleć, że wszystko jest możliwe i dawał z siebie wszystko aż do samego końca.

Jeśli chodzi o AGO, to nie, nie baliśmy się ich, choć to też zależy, o którego z nas pytasz. Nie byliśmy przestraszeni, bo nasze drużyny reprezentują ten sam poziom – zarówno my jak i oni pokazaliśmy, że możemy liczyć się w topce. Oni dali z siebie wszystko, ale to my ostatecznie wyszliśmy z meczu zwycięsko.

Na początku lutego organizacja Windigo przesunęła całą Waszą piątkę na listę transferową. Jak się jednak okazało przedłużyliście kontrakty – czy wygrana WESG miała wpływ na tę decyzję?

Mogę tylko powiedzieć, że ta decyzja była podyktowana splotem niefortunnych zdarzeń. Mimo to teraz jest dobrze, my zagraliśmy fenomenalny turniej, niezależnie od tego co się działo wcześniej. Jestem szczęśliwy z obecnego obrotu spraw, a jako drużyna rozpoczynamy drogę na nowy szczyt.

Dzięki wygranej znajdujecie się na 16. pozycji rankingu HLTV. Oczekujecie większego zainteresowania ze strony organizatorów turniejów?

Czekaliśmy na ten moment bardzo, bardzo długo. Teraz mamy okazję pojawić się na większej ilości turniejów niż kiedykolwiek i pokazać światu na co nas stać! Bułgarskie Lwy ponad wszystko!

Wróćmy jeszcze na moment do WESG, podczas którego Valve zaprezentowało nową ekonomię gry. Oczywiście wtedy jeszcze nie musieliście z niej korzystać, lecz teraz mecze są rozgrywane z nową metą. Co sądzisz o tych zmianach?

Tak jak mówisz, podczas WESG używaliśmy starej ekonomii i wciąż nie mieliśmy wciąż nie mieliśmy zbyt wielu okazji by ją przetestować, więc jesteśmy podekscytowani jak to się wszystko rozwinie. Według mnie każdy ruch wykonany przez Valve jest świetną zmianą dla rozgrywki, ponieważ my, gracze czujemy powiew świeżości.

A czy podwyższenie ceny AUGa jest wystarczające aby przywrócić M4-ki do łask?

Nie sądzę aby jakakolwiek ze zmian wokół AUGa mogłaby przywrócić modę na M4-ki. Wszystko dlatego, że AUG jest łatwiejszy w użyciu i jedyne co można zrobić to bezpośrednio uderzyć w AUGa, lecz tego raczej się nie spodziewam.

Coraz częściej słyszymy, że za niedługo może zmienić się pula map turniejowych, a niektórzy wskazują Vertigo jako nową lokację. Widziałeś najnowszą wersję tej mapy? Co o niej sądzisz?

Byłoby miło zobaczyć nową mapę w puli turniejowej. Jeśli chodzi o Vertigo to jeszcze jej nie widziałem, więc nie mogę nic na ten temat powiedzieć. Jednak zdecydowanie chciałbym aby pojawiła się nowa mapa, dobrym ruchem ze strony Valve byłoby dodanie Tuscana, starej kultowej lokacji.

Trochę zmieniając temat… Na początku roku, zaraz po przerwie świątecznej, byliście w Polsce na Minorze. Myślisz, że gdyby turniej odbywał się później np. na koniec sezonu, mielibyście większe szanse na wygraną?

Wydaje mi się, że Minory są trudniejsze niż Faza Pretendentów na Majorze. Głównie dlatego, że grasz na ekipy wyłącznie ze swojego regionu, które dają z siebie wszystko by awansować na najważniejsze wydarzenie na scenie CS:GO. Więc myślę, że zorganizowanie później niż na samym początku roku byłoby dobre dla wszystkich grających tam drużyn.

Czy bułgarska scena jest dobrym miejscem na rozwój? Jeśli spojrzymy na przypadek Cerqa można by stwierdzić, że najbardziej utalentowani gracze szukają czegoś innego.

Każdego dnia rodzi się nowa gwiazda, więc myślę, że są spore szanse na to by bułgarska scena stała się niedługo zdecydowanie większa. A jeśli mówimy o Cerq, to powiem tylko tyle, że on w pewnym stopniu osiągnął już to co chciał.

I na koniec… jakie są Wasze plany na najbliższą przyszłość?

Nasze plany na najbliższą przyszłość są bardzo proste – wygrać jak najwięcej turniejów, w których będziemy uczestniczyć. Zrobimy wszystko by tego dokona. Walcz albo zgiń!