OG wykonało dziś pierwszy krok w kierunku trofeum Global Esports Tour. Na turnieju rozgrywanym w Dubaju w ramach ćwierćfinału triumfowało nad Complexity. Maciej „F1KU” Miklas może być zadowolony z debiutu.

  • European Union OG 2:1 United States Complexity

Pierwszy mecz odświeżonej dywizji OG nie rozpoczął się najlepiej. Podopieczni Caspera „ruggah” Due wybrali bowiem Overpassa, na którym nie byli w stanie zagrozić przeciwnikowi w ataku. W efekcie po 15. rundach przegrywali 3:12. Oczywiście spróbowali jeszcze dokonać wielkiego powrotu, ale na próbie się zakończyło. Complexity potrafiło zaprezentować kilka solidnych wejść na BS, dzięki którym zwyciężyło 16:11 i osiągnęło prowadzenie w serii – 1:0.

Po krótkiej przerwie zobaczyliśmy zupełnie inną wersję ekipy Mateusza „mantuu” Wilczewskiego. Na Vertigo będąc w defensywie rozdawała karty, co idealnie obrazuje rezultat, który wypracowała – 12:3. Spory wpływ na to miała dyspozycja debiutującego Macieja „F1KU” Miklasa. Nasz rodak w połowie numer jeden zdobył 17 eliminacji. Następna część zawodów nie potrwała zbyt długo, gdyż międzynarodowy skład w pewnym stylu zamknął potyczkę – 16:8.

Zwieńczeniem ćwierćfinału było spotkanie tych drużyn na Inferno. OG podczas decydującego starcia popisało się naprawdę solidną ofensywą, z której wyciągnęło 5 punktów przewagi. W drugiej odsłonie będąc już w CT przytrafiło im się kilka gorszych rund, natomiast najważniejsze, że nie stracili kontroli nad pojedynkiem, który ostatecznie wygrali 16:11.

Przygoda OG w Dubaju podczas Global Esports Tour trwa więc dalej. Reprezentanci wspomnianej organizacji po dzisiejszym triumfie nad Complexity są w półfinale, w którym jutro o 19:00 zmierzą się z Ninjas in Pyjamas lub NASR.