Tomasz „phr” Wójcik zostaje oficjalnym graczem Virtus.pro. Organizacja poinformowała, że dwudziestodwulatek podpisał z nimi kontrakt.

Tomasz wystąpił po raz pierwszy z Virtus.pro na finałach piątego sezonu Polskiej Ligi Esportowej w Warszawie. Virtusom udało się wtedy przebrnąć przez fazę pucharową tracąc zaledwie jedną mapę, a następnie w wielkim finale pokonali Aristocracy. Jak dotąd jest to jedyny sukces „nowego Virtus.pro”. Wójcik założył koszulkę z Niedźwiedziem drugi raz zaledwie tydzień później podczas Good Game League 2019 w Poznaniu, gdzie Virtusi zajęli 3.-4. miejsce.

Sukcesy osiągnięte na wyżej wymienionych turniejach spowodowały, że Virtus.pro powróciło do najlepszej 30. HLTV. Podczas gdy większość osób śledziło rozgrywki berlińskiego Majora, skład Virtus.pro odbył bootcamp w Waraszwie, a jego owocem jest zakontraktowanie Tomasza „phra” Wójcika. Poniekąd jest to oficjalne zdementowanie plotek o porzuceniu polskiego składu przez rosyjską organizację.

Zespół wczoraj zadebiutował w otwartych kwalifikacjach do DreamHack Masters Malmö, lecz Janusz „Snax” Pogorzelski i spółka zaliczyli potężny falstart. Już w pierwszym spotkaniu przegrali na FAMOUS5, czyli skład grający przede wszystkim w lidze ESEA Main.