Po zakończeniu kolejki offline Polskiej Ligi Esportowej wywiadu udzielił nam zawodnik Codewise Unicorns – Szymon „Crityourface” Pluta. Opowiedział o tym, jak on i jego koledzy z zespołu czują się na LANach i jak radzi sobie z oskarżeniami o cheating.

Codewise Unicorns to drużyna, o której mówi się od pewnego czasu coraz więcej. Wiele kontrowersji, które ustąpiły miejsca coraz lepszym wynikom. Dziś moim gościem jest Szymon „Crityourface” Pluta, który wraz z drużyną walczył podczas Polskiej Ligi Esportowej na GG Expo. Na początek, jak podobało się na kolejce rozgrywanej offline?

Witam serdecznie. Kolejka PLE rozgrywana innym sposobem niż online jest ciekawym rozwiązaniem, które ma swoje wady i zalety. Jak każdy LAN, może pójść jednym na rękę bardziej a innym mniej. Warunki i atmosfera są zupełnie inne w porównaniu do meczów rozgrywanych przez Internet. W moim odczuciu rozgrywanie takich meczów na lanie jest bardzo fajnym rozwiązaniem jak i przeżyciem, które może dać zawodnikom dużo doświadczenia.

Wasze spotkanie z ekipą SEAL zakończyło się remisem. Byliście faworytem w tym spotkaniu, jednak na drugiej mapie po niezły początku przeciwnicy pozbierali szyki i wygrali mapę. Jakie są Twoje wnioski po tym meczu?

Pierwsza mapa poszła nam bardzo gładko, na drugiej początek też zapowiadał się bez wielkich trudności. W pewnym momencie gra zaczęła nam nie wychodzić. Na pewno jednym z problemów było to, że na hali było bardzo głośno i warunki nam nie sprzyjały, więc nie słyszeliśmy dokładnie większości poleceń IGLa i wprowadzało to wiele zamieszania w naszej grze. Wnioski po tym meczu – hmm, ciężko powiedzieć. Więcej opanowania i spokoju.  Gdybym wcześniej spróbował przejąć inicjatywę nad spotkaniem, to myślę, że mapa rozstrzygnęłaby się na naszą korzyść. Śmiem również twierdzić, że gdyby mecz ten był rozgrywany w innych warunkach, nie byłoby szans na naszą przegraną.

W PLE idzie Wam w tym momencie dość dobrze. Myślisz, że mimo silnej konkurencji występ w playoffach jest w Waszym zasięgu?

Myślę, że damy radę dostać się do playoffów i nie przepuścimy szansy zagrania przeciwko mocnym ekipom podczas finałów PLE..

W drugiej kolejce PLE pokazaliście niesamowity boost na mapie Overpass, który podbił sieć. Jaka historia stoi za stworzeniem tego zagrania? Jak długo je trenowaliście?

Siedząc na serwerze i omawiając overpassa Enzo wpadł na pomysł, żebyśmy zrobili jakiegoś boosta z kilku osób  w stylu tych dawnych. Więc postanowiłem polatać po mapie i sprawdzić, gdzie są wystarczająco wysokie skyboxy, z myślą głównie o T spawnie. Wszędzie były bardzo nisko aż do tego momentu gdy latałem  przy schodach na respie, gdzie właśnie zrobiliśmy boosta w meczu na PACT. Pokazałem to miejsce wszystkim i próbowaliśmy wokół niego podsadzać się i szukać miejsca zaczepienia, żeby osoby u góry nie spadały. Tak właśnie odkryliśmy tego boosta. Nie trenowaliśmy go jakoś długo, kilka prób z ustawieniem się dokładnie po kolei jak trzeba i najtrudniejszym – czyli wskoczeniem na samą górę i trafieniem  przeciwnika. Jak widać, podołałem temu zadaniu bezbłędnie za pierwszym razem. Wypróbowaliśmy to tak naprawdę tylko raz w meczu treningowym i to nam wystarczyło.

Wyszło doskonale i esportowy świat zauważył obecność Codewise Unicorns. Wcześniej drużyna była kojarzona z oskarżeniami o cheaty, kierowane głównie w Twoją stronę. Byłeś również w specjalnym programie u Macieja Sawickiego, gdzie testowano Twoje umiejętności w neutralnych warunkach. Wciąż wielu nie wierzy w Twoje umiejętności – jak to wpływa na Twój mindset?

W sumie widząc swoją grę to sam się czasami nie dziwię tym ludziom. (śmiech) Tak naprawdę to jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza. Wiadomo, że większość graczy nie jest jakoś przychylnie do mnie nastawiona. Najwyraźniej niektórych zżera aż taka zazdrość, że pałają nienawiścią w moją stronę. Ale to właśnie udowadnia i pokazuje, że chyba robię coś dobrze, skoro tak się zachowują. Wpływa to na mnie w pewnym sensie pozytywnie i daje więcej motywacji i energii do dalszej pracy i działania. Na pewno udział w programie u Sawika pomógł i udowodnił większej części widowni, że nie gram na wspomaganiu. Niektórzy nawet oficjalnie przeprosili mnie i naszą drużynę za takie podejrzenia.

Jakie są Twoje plany na najbliższa przyszłość? Chcesz rozwijać się w polskiej formacji, czy nie wykluczasz przygody za granicą?

Ciężko jest rozmawiać o przyszłości bo nigdy nie wiadomo co ona przyniesie. W najbliższej przyszłości nie planowałem takich zmian, zamierzamy grać wiele kwalifikacji do większych, międzynarodowych turniejów, jeździć na polskie lany i je wygrywać, trenować dalej i zobaczyć dokąd nas to poniesie. Przygoda za granicą nigdy nie jest wykluczona. To jest tak, jakby ktoś powiedział, że nie zmieni polskiego składu a nagle dostaje ofertę od mousesports czy FaZe i wtedy nie będzie miał nawet chwili zawahania. Musiałaby być to właśnie naprawdę ogromna szansa i o wiele lepsze warunki, niż te, które mam w Codewise Unicorns – a te na razie ciężko przebić.

Zostałeś MVP 2 kolejki PLE. Jak na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy zmienił się Twój kontakt z fanami i odbiór Twojej osoby wśród widzów i innych zawodników?

Na pewno wszystko wyszło ostatnimi czasy na plus, spotkanie z fanami na meet & greet na targach gier Good Game było ciekawym doświadczeniem. Robienie sobie wspólnych zdjęć czy zwyczajne rozmowy z fanami to świetna sprawa. Jeśli chodzi o odbiór mojej osoby, to na pewno stałem się bardziej medialny i rozpoznawalny. Nawiązałem trochę znajomości i poznałem wielu nowych ludzi: fanów, adminów, organizatorów i graczy. Dzięki wielkie za wywiad, pozdrawiam wszystkich czytających ESPORT NOW i fanów Codewise Unicorns!