Niemal dwa tygodnie minęły od jakiekolwiek aktualizacji w CS:GO, mimo że wiele wskazuje na to, że kolejna powinna nastąpić lada dzień.

Spora część społeczności Counter-Strike'a wyczekuje sporej aktualizacji swojej gry. Jedni chcą przede wszystkim osłabienia SG553, który przez profesjonalnych graczy nazywany jest najbardziej niezbalansowaną bronią w historii tytułu. Inni zaś chcą oficjalnego powrotu Cache'a do aktywnej puli map, zaś jeszcze inni marzą o całej operacji. Stęsknienie za nową zawartością w grze ma swoje uzasadnienie, wszak od Operation Hydra, czyli ostatniej operacji, mięły już dwa lata.

Od dłuższego czasu można mniej więcej przewidzieć kiedy pojawi się nowa aktualizacja. Gdy Valve decyduje się na dokonanie zmian jakiejkolwiek z map, wcześniej na warsztacie Steam pojawia się „wersja kompatybilności”, która jest pewnego rodzaju kopią zapasową poprzedniej wersji. Zazwyczaj od pojawienia się backupu, do wypuszczenia aktualizacji mija nie więcej niż kilka godzin, lecz nie tym razem. Od kilku dni sukcesywnie pojawiają się kolejne wersje kompatybilności i nazbierało się ich aż sześć – Mirage, Vertigo, Overpass, Nuke, Seaside i Zoo.

Być może w przyszłym tygodniu zobaczymy sporą aktualizację, a Valve czeka na zakończenie trwających właśnie turniejów. Łatki wypuszczane przez firmę Gabe'a Newella najczęściej pokazują się w nocy ze środy na czwartek, więc radzimy zachować czujność.