Kapitalny start, gorsza druga mapa i fatalny koniec. To spotkanie w trzech różnych aktach w wykonaniu Honoris. Mamy również też dobre wieści – x-kom AGO awansowało do półfinału Home Sweet Home.

  • Poland Honoris 1:2 European Union Complexity (Vertigo 16:12, Nuke 9:16, Mirage 2:16)

Niestety, niespodzianki nie było. Honoris mimo wygrania pierwszej mapy z Complexity 16:12, nie dało rady pokonać rywala w systemie BO3. Początek wyglądał jednak świetnie, a Polacy prowadzili na Vertigo niemal przez całe spotkanie i tak naprawdę nie było nawet krótkich momentów, by się niepokoić o wynik TaZa i spółki. Świetne spotkanie zagrała cała piątka ze specjalnym wskazaniem na STOMPA i reiko, którzy zakręcili się przy ratingu 1.50.

Gorzej wyglądały już dwie kolejne mapy. Najpierw na Nuke'u wysokie tempo dla przeciwnika narzucili gracze Complexity. Europejski skład przypominał Honoris z Vertigo – oznacza to, że ekipa k0nfiga miała spotkanie pod kontrolą od pierwszej do ostatniej rundy, ostatecznie wygrywając 16:9. Tym razem w buty STOMPA i reiko wskoczyli blameF i poizon, którzy byli najlepsi na serwerze. Decydującą mapą spotkania był Mirage. Tutaj już nie mieliśmy najmniejszych wątpliwości, kto zasłużył na awans do półfinału turnieju. Complexity wręcz zmiażdżyło naszych rodaków, wygrywając pierwszą połowę 14:1, a cały mecz 16:2. Jedyny, w miarę przyzwoity występ zaliczył ponownie reiko, którzy na przekroju wszystkich trzech map zaprezentował najrówniejszy poziom. Tego nie można powiedzieć o jego kolegach z zespołu. Tym samym Honoris odpadło w Home Sweet Home już w ćwierćfinale.

  • Poland x-kom AGO 2:1 United Kingdom Endpoint (Mirage 16:7, Vertigo 19:22, Dust2 16:12)

O wiele lepiej od Honoris zaprezentowali się gracze x-kom AGO, którzy jednak mierzyli się z rywalem mniejszego kalibru – Endpoint. Niemniej jednak Jastrzębie pierwszą mapę – Mirage – wygrali z dużą przewagą 16:7. Genialny mecz rozegrał mhL – snajper zdobył aż 31 fragów. Biorąc pod uwagę jak mało rozegrano rund, wynik Knasiaka robi się jeszcze bardziej imponujący.

Rywalizacja przeniosła się na Vertigo, gdzie obejrzeliśmy prawdziwą wymianę serii ciosów. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, pierwszą połowę wygrało AGO 8:7. Po zmianie stron nadal żadna z drużyn nie mogła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, przez co ostatecznie oglądaliśmy dogrywkę, a nawet dwie! Ostatecznie Endpoint wygrało 22:19 po istnym maratonie rundowym. Warto odnotować statystykę wygranych rund clutchowych – aż 5:0 dla AGO. Nawet taka przewaga nie pozwoliła Polakom zdobyć Vertigo.

Decydującą mapą był Dust2. Tutaj już od samego początku AGO zaczęło uciekać rywali na odległość kilku punktów. Jastrzębie dzięki temu trzymały cały czas rękę na pulsie, do przerwy prowadząc 10:5, a po zmianie stron zakończyć spotkanie wygraną 16:12. Tym razem pelerynę bohatera założył GruBy, który zdobył aż 27 fragów i był istnym liderem swojej drużyny. Przy słabszej niż zwykle dyspozycji mhLa, forma Świderskiego była kluczowa, by jego drużyna pokonała Endpoint. Tym samym AGO awansowało do półfinału Home Sweet Home, póki co rywal nie jest znany – będzie to zwycięzca z pary IlluminarHard Legion.