NRG jest czwartym zespołem z awansem do Fazy Legend. Amerykanie dokonali tego po zwycięstwie nad AVANGAR. Z turniejem pożegnali się natomiast ich rodacy z Complexity, którzy musieli uznać wyższość Grayhound.

  • United States NRG 2:0 Kazakhstan AVANGAR (Train 16:8, Dust2 16:4)

AVANGAR wygrało pistoletówkę po stronie broniącej, lecz pozwoliło rywalowi na podłożenie ładunku. NRG zdecydowało się po tym na zakup ekwipunku, co przyniosło pożądany efekt w postaci pierwszego punktu. Co więcej, Amerykanie uniknęli pomyłki i szybko powiększali swój dorobek. W pewnym momencie AdreN wraz z kolegami przegrywali już 2:7. Od tego wyniku wzięli się nieco w garść, lecz stać ich było na zdobycie tylko trzech oczek. Prowadzenie 10:5 z pewnością było solidną zaliczką ekipy dowodzonej przez stanislawa, tym bardziej, że sięgnęła ona też po drugą pistoletówkę. AVANGAR próbowało nawiązać walkę z przeciwnikiem, jednak pojedyncze sukcesy były zbyt małym osiągnięciem. NRG spokojnie utrzymało swoją przewagę i wygrało Traina 16:8.

Zwycięstwo na pierwszej mapie nie było końcem popisów NRG. Na początku drugiej lokacji formacja tarika prezentowała jeszcze większą dominację na serwerze. AVANGAR nie tylko przegrywało kolejne starcia, ale miało problemy z wyeliminowaniem jakichkolwiek rywali. Po siedmiu rundach Kazachowie zdobyli łącznie zaledwie pięć fragów. Skuteczny rewanż terrorystów nadszedł przy stanie 0:8, jednak chwilę później spotkał ich natychmiastowy reset. Dopiero w końcówce nieco podgonili wynik, dzięki czemu przed przerwą przegrywali 4:11. Po zmianie stron NRG nie pozostawiło oponentowi żadnych złudzeń i zwyciężyło 16:4.

  • United States Complexity 0:2 Australia Grayhound (Dust2 11:16, Inferno 4:16)

Spotkanie rozpoczęło się od pistoletówki wygranej przez Grayhound. Australijczycy potrzebowali do zwycięstwa clutcha 1 vs 2 w wykonaniu dextera, natomiast późniejsze rundy wpadały na ich konto już bez większych problemów. Complexity przerwało serię oponenta dopiero przy stanie 0:6. Wtedy to zespół ShahZaMa wkroczył na właściwe tory i prezentował świetną grę w ofensywie. Zdobycie aż siedmiu oczek z rzędu pozwoliło Amerykanom zakończyć połowę minimalnym prowadzeniem 8:7. Dopiero utrata całej przewagi zmotywowała Dickstacy'ego i spółkę, bowiem po przerwie to oni dyktowali warunki i zapewnili sobie sześć szans na triumf. Po wykorzystaniu trzeciej z tych okazji, mogli cieszyć się z wygranej 16:11.

Potyczka na Inferno ponownie przyniosła wyśmienity początek w wykonaniu Grayhound. Zespół doznał pierwszej porażki w rundzie nr 7, lecz błyskawiczny reset pozwolił im podtrzymać dominację. Complexity było kompletnie bezradne w swoich ofensywnych poczynaniach, co doskonale odzwierciedlał rezultat. Do przerwy na tablicy wyników widniało 3:12 na ich niekorzyść, a sytuację pogorszyła jeszcze przegrana pistoletówka. Drużyna z Australii nie miała problemów, by wykorzystać przewagę wyposażenia, natomiast kolejne zwycięstwa zapewniły jej końcowy triumf 16:4.


Za polską transmisję odpowiada agencja gamingowa FantasyExpo. Mecze będzie można oglądać na kanale Piotra „Izaka” Skowyrskiego na platformie twitch.tv. Więcej informacji o Majorze znajdziecie tutaj.