Po dosyć wyrównanym i długim starciu pomiędzy Na'Vi a CR4ZY, to EspiranTo i spółka musieli uznać wyższość rywali. Była to ich ostatnia szansa na awans, w ten sposób pożegnali się z Majorem.

 Russian Federation Natus Vincere

2

Faza Legend
StarLadder Major Berlin 2019
Bilans 2-2

Mirage
(5:10; 6:6)

Inferno
(8:7; 8:5)

Nuke
(12:3; 4:1)

Serbia CR4ZY

1

Mirage

Mirage, mapa wybrana przez formacje CR4ZY rozpoczęła się od ich sukcesu po stronie atakującej. Gładko przeszli w niej przez zawodników Natus Vincere, czego nie można powiedzieć o następujących rundach, które były dosyć wyrównane. Wraz z rozwojem rozgrywki EspiranTo i spółka nabierali więcej wiatru w żagle, i szło im coraz lepiej. Dopiero w szóstej rundzie Mirage'a Na'Vi potrafiło się przełamać i zdobyć jeden punkt na swoje konto, chociaż odbyło się to sporym kosztem. Serbowie szybko potem odzyskali stery i powiększali różnice punktów pomiędzy nimi a rywalami. Będąc po stronie terrorystów, każda wygrana była dla nich na wagę złota. S1mple i spółka odrobinę się obudzili pod koniec pierwszej połowy, dzięki czemu na jej koniec był wynik 10:5 dla CR4ZY.

Ekipa huNtera rozpoczęła znowuż od wygranej po zmianie stron, ale nie potrafiła zachować dobrej passy. Natus Vincere wzięło się w garść i zaczęło nadrabiać straty, a eliminowaniem prawie że każdego z przeciwników co rundę, nie dawali im możliwości zbudowania jakiejkolwiek ekonomii. Dopiero kiedy ekipa z rejonu CIS osiągnęła dwucyfrowy wynik to gra zaczęła nam się na dobre. Obydwie strony dawały z siebie wszystko i często różnica pomiędzy przegraną a wygraną sprowadzała się do kilku brakujących sekund wymaganych do rozbrojenia bomby. Popis wysokich umiejętności dawał duet z bombsite'u B, EspiranTo i huNter, którzy nie raz świetnie radzili sobie z ofensywą rywali. Prowadzeni przez Zeusa członkowie Na'Vi musieli finalnie ulec CR4ZY, głównie ze względu na własne błędy popełnione po stronie terrorystów.

Inferno

W społeczeństwie Counter Strike'a często można się spotkać z opinią, że Inferno to najlepsza obecnie mapa do gry profesjonalnej. Wiele razy przyniosła nam niezapomniane emocje. Wyglądało na to, że zawodnicy Natus Vincere i CR4ZY chcieli dać temu kolejne świadectwo. Inferno rozpoczęło się wybuchowo. Wymiany pomiędzy obydwoma zespołami tworzyły nie lada widowisko dla oka. Początkowo to formacja z rejonu CIS wyszła na prowadzenie, jednak rundy były na tyle blisko, że trudno było ogłosić ich faworytem. Podopieczni Zeusa pomimo zaciętych walk zdobyli kilka rund z rzędu zanim ich passa została zatrzymana przez oponentów. Głównie uwagę na sobie skupiał ottoNd, który był kluczowy w eliminowaniu graczy Na'Vi. Nagle z 7:1, zrobiło się 8:7 i doszło do zmiany stron.

Po przejściu na stronę atakującą CR4ZY utrzymało swoją świetną formę, w dobrym stylu wygrywając rundę pistoletową. Powtórzyła się znowuż historia z Mirage'a. Obydwie formacje osiągnęły dwucyfrowe wyniki, i akcja znowu rozpalała fanów na widowni do czerwoności. Zbliżając się jednak do końca regulaminowego zestawu rund, to Natus Vincere wysuwało się na prowadzenie. Przy wyniku 14:12 dla składu electronica zapowiadało się, jakbyśmy mieli zobaczyć zaraz trzecią mapę w tym starciu. Ekipa Na'Vi faktycznie przydusiła rywali i z wynikiem 16:12 zaprosili nas na Nuke'a.

Nuke

Na Nuke'u jak można było się spodziewać dominująca była strona anty-terrorystów. Po tej na początku znalazła się Ekipa Natus Vincere, która potrafiła dobrze wykorzystać korzyści strony CT. Szybko objęli prowadzenie które praktycznie z rundy na rundę zwiększali. Na tak zwanym „outside” warte trzymała niezawodna gwiazda Na'Vi – s1mple. Jego umiejętności snajperskie sprawiły, że CR4ZY nawet nie próbowało za specjalnie używać tego przejścia. Na ciasnych przejściach do maina czy na bombsite B czekała na nich reszta zespołu rywali. Niektórzy, tak jak electronic, byli w fantastycznej formie, przez co trudno było chociaż raz podłożyć bombę. Połowa zakończyła się z wynikiem 12:3.

Pistoletówka po zmianie stron była rzeczą wymaganą, jeżeli zespół LETN1'ego marzył jeszcze o przejściu dalej. Niestety, agresywne wejście składu Zeusa pomniejszyło ich szanse na dany awans. Nadzieje zostały przedłużone o krótką chwilę, jako że nexa i ekipa wygrali następującą rundę eco. Na jego nieszczęście, Na'Vi odpowiedziało chwilę później tym samym, i powiększyło przewagę do 14:4. Reszta była już praktycznie formalnością. CR4ZY przegrało Nuke'a wynikiem 16:4 i pożegnało się z turniejem.

Za polską transmisję odpowiada agencja gamingowa FantasyExpo. Mecze będzie można oglądać na kanale Piotra „Izaka” Skowyrskiego na platformie twitch.tv. Więcej informacji o Majorze znajdziecie tutaj.