NRG ogrywa Astralis i pewnie kwalifikuje się do play-offów. Za to słaby występ Ninjas in Pyjamas był dosyć oczekiwany przez fanów Counter Strike'a na całym świecie. Ze względu na legendę która jest częścią składu, nikt nie chciał tego zobaczyć. Niemniej jednak stało się i GeT_RiGhT musi się pożegnać z Berlinem.

Denmark Astralis 0 vs 2 NRG United States

Otwierającą mapą okazał się Train, który był wyborem Amerykańskiej drużyny. NRG z przytupem rozpoczęło spotkanie, decydująco wygrywając rundę pistoletową. Bez większych problemów zebrali kolejne dwie na swoje konto. Kiedy w czwartej rundzie w ręce Duńczyków wpadły karabiny, mapa się na dobre zaczęła. Stawiali oni większy opór, ale wciąż mieli problem z powstrzymaniem ofensywy tarika i spółki. Ich porażka w czwartej rundzie złamała ich ekonomie. Niektórzy indywidualnie mieli przebłyski świetności, tak jak Magisk, który prawie wygrał 1v4, ale to dopiero w siódmej rundzie nastąpiło przełamanie i pierwsza wygrana Astralis. Zespół zonica znalazł sposób na NRG i ewentualnie wyzerował ich budżet skuteczną defensywą, co dało wynik 7:4 z korzyścią dla Amerykan. Swoją formacje na właściwe tory przywrócił kapitan, stanislaw, wygrywając samemu sytuacje 1v3 broniąc bomby na B. Z nowym natchnieniem, potrafili oni ugrać aż 10 rund po stronie atakującej.

Astralis zaczęło powstawać z kolan odnosząc sukces w drugiej na Trainie pistoletówce. Będąc po stronie atakującej, to oni głównie ustalali zasady i tempo gry. Definitywnie posiadali pomysł jak zagrozić NRG, które przez długi czas nie mogło się odnaleźć. Będąc na stronie CT trudno im było utrzymać stabilną ekonomie, zwłaszcza przeciwko dobijającemu każdego Astralis. Dopiero w 23 rundzie potrafili oni znaleźć zwycięstwo, chociaż było ono pyrrusowe. Zawodnicy NRG potrafili dzięki niemu odwrócić momentum i doprowadzić do dogrywki. Jedna nie wystarczyła jednak, żeby rozstrzygnąć losy na Trainie. Potrzebne były dodatkowe cztery pakiety pełnych emocji i świetnych zagrań rund. To wtedy zakończyła się najdłuższa do tej pory mapa na tym turnieju, z wynikiem 31:28 dla NRG.

Na drugiej w serii mapie, Nuke'u, Amerykanie zaczynali po mocno faworyzowanej stronie anty-terrorystów. Nie mogli być jednak zbytnio pewni siebie, jako że Astralis biło na tej mapie rekordy. Na początku jednak dobrze im szło. Pomimo wyrównanych rund zyskali oni dosyć sporą przewagę. Dobrą passę ekipy Ethana przerwał nikt inny tylko największy mistrz clutchów, Xyp9x. W 9 rundzie udało mu się w pojedynkę wybić całą piątkę przeciwników i zdobyć mocno wymaganą przez Astralis rundę po stronie atakującej. Ten pojedynczy przebłysk to było jednak za mało żeby ugrać coś więcej, jako że NRG skończyło połowę z ogromną przewagą 12 do 3. Po zmianie stron wbrew pozorom niewiele się zmieniło. Duńczycy, którzy jeszcze parę miesięcy temu bili na Nuke'u rekordy, nie potrafili się dzisiaj na nim odnaleźć. Finalnie przegrali go wynikiem 16:4.

Sweden Ninjas in Pyjamas 0 vs 2 North Denmark

Pierwsza mapa drugiej serii pomiędzy NiP a North to także Train. Batalia Duńczyków ze Szwedami rozpoczęła się od kilku rund wygranych przez obywateli Jutlandii. Kjaerbye i spółka przez większość mapy utrzymywali dominacje. Legendarna organizacja NiP po pierwszej połowie potrafiła zebrać jedynie cztery rundy, które jak na stronę anty-terrorystów, były marnym wynikiem. Po zmianie stron niewiele się zmieniło. North szybko zgasiło ataki Szwedów i zabrało pierwszą mapę na swoje konto.

Wchodząc na dusta2 zawodnicy Ninjas in Pyjamas nie wyglądali na takich, którzy mieli nadzieję. Co w zasadzie jest najbardziej wyrównaną mapą w obecnej puli turniejowej znowuż okazało się totalną miazgą w pierwszej połowie. Duńczycy nie mieli za dużo dziur w swojej defensywie. Jeżeli Szwedzi znaleźli w niej jakąś wyrwę, to od razu była ona zaklejana przez graczy North. Dlatego zmianie stron towarzyszył taki sam wynik jak na Trainie – 11:4 z deficytem dla NiP. Z przytupem rozpoczęli po stronie atakującej wygrywając kilka razy pod rząd. W ten sposób zakończyła się druga mapa i jednocześnie szanse Ninjas in Pyjamas na Majorze. Co jednak ważniejsze i smutniejsze, to w ten sposób najprawdopodobniej skończyła się kariera żywej legendy w NiP. Mowa oczywiście o nikim innym, jak o Christopherze „GeT_RiGhT” Alesundzie.