Turniej w Berlinie wchodzi w decydującą fazę. Już w najbliższy czwartek, osiem drużyn nazywanych od teraz Legendami, rozpocznie walkę o trofeum.

Trzeba przyznać, że Faza Pretendentów i Faza Legend dostarczyła masę emocji i niemało niespodzianek. Wiele bardzo wyrównanych spotkań, które były rozstrzygane bo wielokrotnych dogrywkach jest tego przykładem. Jednak do play-offów mogło dojść zaledwie osiem zespołów.

Nie do końca można było się spodziewać takiej listy uczestników w decydującej fazie turnieju StarLadder Major Berlin 2019. Z pewnością jednym z największych zaskoczeń jest obecność AVANGAR, które w poprzednim etapie pokonało m.in. Team Liquid oraz G2 Esports. Dauren „AdreN” Kystaubayev i spółka prezentowali naprawdę solidną grę, szczególnie na Overpassie, co utorowało im drogę do play-offów.

Niesamowitą dyspozycję pokazało NRG Esports. Amerykańska drużyna w Fazie Legend pokonała dwóch największych faworytów do zwycięstwa na tym turnieju – Astralis oraz Team Liquid. Skład Tarika „tarika” Celika rozgromił duńską drużynę na ich sławetnym Nuke'u, oddając im zaledwie cztery punkty.

Z pewnością polskich kibiców boli brak FaZe Clanu w play-offach. Niestety mimo dobrej dyspozycji Filipa „NEO” Kubskiego, pozostała część drużyny grała bardzo niestabilnie. Ciężkie starty raina, wiele nietrafionych strzałów GuardiaNa oraz grający w kratkę NiKo spowodowało, że europejska formacja po prostu okazała się słabsza od rywali. O wiele większe szanse na awans miało mousesports, lecz karrigan i spółka zaprzepaścili dwie okazje na play-offy, przegrywając najpierw z Vitality, a następnie tocząc bardzo wyrównaną walkę z Liquid.

Wszystkie te perypetie spowodowały dość ciekawe ustawienie drabinki fazy pucharowej. Zdecydowanym hitem jest pojedynek Astralis oraz Liquid już w ćwierćfinale. Oto jak wygląda drabinka:

Za polską transmisję odpowiada agencja gamingowa FantasyExpo. Mecze będzie można oglądać na kanale Piotra „Izaka” Skowyrskiego na platformie twitch.tv. Więcej informacji o Majorze znajdziecie tutaj.