Stara szkoła CS:GO wraz z pierwszym od dawna LAN-em wskazała „młodziakom” miejsce w szeregu. Tak oto w półfinale IEM Cologne zagościli Astralis, G2, Natus Vincere i FaZe Clan.

Pandemia, lockdown i tym samym brak LAN-ów wykreowały na scenie CS:GO nowe gwiazdy, a także nowych hegemonów. W tym okresie obserwowaliśmy wzrost takich drużyn jak BIG, Complexity, Virtus.pro, Heroic, czy w końcu Gambit. IEM Cologne jednak daje powiew nostalgii, bowiem w półfinałach spotkały się stare marki, takie jak Astralis, Na'Vi, G2 i FaZe. Trzy z nich to najstarsze, licząc średnią wieku, drużyny na turnieju:

  • G2 – 26,2 lata
  • FaZe – 25,9 lat
  • Astralis – 25,3 lata

Czy znaleźliśmy główny powód „nowej fali” w CS:GO, która wraz z powrotem LAN-ów zniknie? To pytanie pozostawmy na razie bez odpowiedzi.

  • European Union G2 – Denmark Astralis

Dzień rozpoczynamy od hitowego starcia G2 kontra Astralis. I jak w przypadku ekipy NiKo nie ma raczej zaskoczeń, że akurat to oni znaleźli się w półfinale, tak obecność Astralis na tym etapie może zdumiewać. Duńczycy sami przyznali, że od momentu odejścia device'a przeżywają ciężki okres, głównie przez brak typowego snajpera w zespole. Ponadto kolos zaczął się chwiać już z Reedtzem w składzie, a jego brak tylko bardziej uwydatnił braki drużyny. Ta teoria może jednak wkrótce wylądować w koszu, gdyż Astralis niespodziewanie gra o finał IEM Cologne. Na ich drodze stanie bardzo wymagający rywal – G2. Europejski kolektyw od dłuższego czasu robi postępy w grze, ale za każdym razem potyka się na półfinale. Teraz ma doskonałą okazję do wykonania następnego kroku. Organizacja ocelote'a jest w znakomitej formie, w fazie grupowej pogoniła Gambit, w play-offach zaś uniknęła innego kandydata do mistrzostwa, czyli Na'Vi. Jak nie teraz, to kiedy ten finał?

  • Russian Federation Natus Vincere – European Union FaZe 

Druga para to wręcz kalka pierwszej. Na'Vi bowiem, podobnie jak G2, już przed turniejem było typowane do wygrania IEM Cologne. W końcu obie drużyny zajmują obecnie miejsca na podium rankingu HLTV, a także po prostu od miesięcy prezentują bardzo wysoki poziom. FaZe zaś na tym etapie to ogromna niespodzianka. Ekipa olofmeistera musiała rozpoczynać przygodę w Kolonii od fazy Play-in, a przed samym turniejem nie znajdywała się nawet w TOP30 świata. W Niemczech prezentuje jednak na razie wybitnego CSa, nawiązując tym samym do swoich lat świetności. Drużynie udało się pokonać dwóch potentatów – Heroic oraz Gambit. Dlaczego więc rain i spółka mieliby się obawiać Na'Vi?

Harmonogram spotkań:

  • 16:00 European Union G2 – Denmark Astralis
  • 19:30 Russian Federation Natus Vincere – European Union FaZe

Transmisja odbędzie się na wszystkich kanałach ESL, w tym polskim, a także u shrouda.