Sebastian „NEEX” Trela wraz ze SMASH Esports zdołali pokonać Complexity i zapewnili sobie miejsce w zamkniętych kwalifikacjach do europejskiego Minora.

Wielu z nas, polskich kibiców, do samego końca miało nadzieję na romantyczną, esportową historię, gdy jeden z polskich zespołów przebrnie przez całą drogę kwalifikacyjną aż do Majora i będzie reprezentować nasz kraj w Rio de Janeiro. Niestety marzenia te okazały się niczym innym jak ułudą, wszak żadna z naszych rodzimych drużyn nie zdołała wygrać nawet otwartych kwalifikacji. Najbliżej było reprezentanom Pompa Team w trzeciej rundzie, wszak dzieliła ich dosłownie jedna runda od awansu, a zaraz za nimi znajduje się Illuminar, które wczoraj uległo Copenhagen Flames w meczu o awans.

Jednak brak polskich drużyn w dalszej walce o Majora nie oznacza, że w ogóle nie zobaczymy w niej Polaków. Wczorajszego wieczora Sebastian „NEEX” Trela wraz z pozostałą kompanią w barwach SMASH Esport dokonali niemożliwego. W decydującym starciu stanęli w szranki z zawodnikami Complexity, którzy w miniony weekend ograli Astralis i Vitality. Zdawać by się mogło, że blameF i spółka są poza zasięgiem swoich rywali, wszak nawet s1mple mówił, że siła tego zespołu w końcu ujrzała światło dzienne, a wszystkie żarty na ich temat powinno zostać ucięte. Complexity jednak samo zaprzeczyło temu stwierdzeniu, tracąc szansę na występ na Majorze.

Sebastian „NEEX” Trela może zaliczyć ten występ do udanych, wszak zaprezentował naprawdę solidną i stabilną grę na wszystkich trzech mapach. Ten mały sukces spowodował, że SMASH stało się jedną z szesnastu ekip w zamkniętych kwalifikacjach, które będą walczyć o awans na europejskiego Minora. Oprócz nich zobaczymy Sprout z Pawłem „Dychą” Dychą oraz OG z Mateuszem „mantuu” Wilczewskim.