Jutro w Kijowie rozpoczną się ćwierćfinały StarLadder i-League StarSeries Season 4. W fazie grupowej nie obyło się bez zaskoczeń. Zobaczmy więc, która drużyna w poszczególnych parach ma większe szanse na półfinał turnieju!

United States Team Liquid

Faza pucharowa
StarLadder i-League StarSeries
Sezon 4
Pierwszy ćwierćfinał

Godzina: 9:00

SK GamingBrazil

Pierwszy jutrzejszy mecz zapowiada się dosyć ciekawie. Obydwie formacje przeszły z fazy grupowej z bilansem 3-1. Jedyną ekipą, która była w stanie pokonać SK było mousesports, natomiast w przypadku Team Liquid to Astralis okazało się być górą.

Patrząc na wszystkie mecze, nie ciężko jest zauważyć, że w teorii to SK Gaming miało cięższych przeciwników (może prócz MVP). Brazylijski skład, jak dotąd, stracił tylko dwie mapy. Obydwie w meczu przeciwko ekipie Chrisa „chrisJ” de Jong. Poza tym, SK grało bardzo pewnie. Skład popełniał mało błędów, dzięki czemu zapewnił sobie awans do kolejnej fazy. Drużyna, której kapitanem jest Gabriel „FalleN” Toledo w drodze po ćwierćfinał musiała się jeszcze zmierzyć ze zwycięzcami ostatniego majora, czyli Cloud9 oraz ze swoistymi gospodarzami turnieju – Natus Vincere. W obu przypadkach, oponenci nie byli w stanie „urwać” Brazylijczykom chociaż jednej mapy. Warto też zaznaczyć, że spośród wszystkich zawodników, to w SK jest ten, który w całym turnieju prezentuje się najlepiej. Mowa tu o nikim innym jak Marcelo „coldzera” David. Najlepszy gracz ubiegłego roku trzyma formę i po rozegraniu w sumie dziewięciu map utrzymuje rating na poziomie 1.38.

Dla Team Liquid przeciwnikiem nie do pokonania, jak już wspomniałem, było duńskie Astralis. Po tej jednej porażce w pierwszej rundzie fazy grupowej, północnoamerykańska formacja nie popełniła już więcej błędów. Chociaż, prócz wygranego meczu z Virtus.pro (2:0), podopieczni Wiltona „zews” Prado musieli mierzyć  się z rywalami na wszystkich z trzech map danego spotkania. Dwa teamy, które zostały pokonane przez Team Liquid również znalazły się w ćwierćfinałach. Chodzi oczywiście o mousesports oraz Renegades. 

Patrząc na styl gry obu zespołów w rozegranych przez nie meczach, nie trudno dojść do wniosku, że SK gra po prostu lepiej. Brazylijski skład lepiej odnajduje się w kryzysowych sytuacjach, co może mieć bezpośrednie przełożenie na wynik jutrzejszego starcia.

European Union FaZe Clan

Faza pucharowa
StarLadder i-League StarSeries
Sezon 4
Drugi ćwierćfinał

Godzina: 12:00

SK GamingBrazil

W samo południe powinno się rozpocząć spotkanie pomiędzy FaZe Clan Renegades. Ci pierwsi udowodnili już, że są jednym z murowanych faworytów do wygrania finału. Australijczycy natomiast musieli się namęczyć, by w ogóle wejść do ćwierćfinału.

Europejski superteam z czystym kontem wszedł do playoffów. FaZe na początek miało „rozgrzewkę” z chińskim TyLoo, które bez problemu pokonało. Pod przywództwem Finna „karrigan” Andersen, finaliści bostońskiego majora, stracili z TyLoo tylko osiem rund. Dalej nie było im wcale trudniej. W drugiej rundzie doszło do spotkania z Cloud9. Czyli meczu, który mogliśmy nazwać swoistym rewanżem za przegrany finał ELEAGUE'a. Powiedzieć, że FaZe wygrało 2:0 z Amerykanami to za mało. Formacja ta rozgromiła swoich niedawnych „oprawców”. Po krótkiej rzezi, jakiej FaZe Clan dopuściło się na Cloud9, nadszedł czas na trzecią i jak się okazało – ostatnią rundę fazy grupowej dla zwycięzców ostatniego sezonu ECS.

Renegades zaczęło fazę grupową tragicznie. Australijski team był na skraju odpadnięcia z całego turnieju po dwóch porażkach z rzędu. Mimo wszystko, po przegranej z G2 Esports (0:2) oraz Team Liquid (1:2), ekipa Nifty'ego wzięła się w garść. Renegaci pokonali najpierw do zera Fnatic, by później wyrównać bilans wygranych i przegranych po meczu z TyLoo. Dla tego zespołu, ostatnią deską ratunku oraz zarazem ostatnim krokiem w realizacji celu, był mecz z Hellraisers. Jak okazało, HR nie okazało się być zbyt wymagającym przeciwnikiem, dzięki czemu Renegades, z bilansem 3-2 awansowało od ćwierćfinałów.

Można spokojnie powiedzieć, że Renegades nie mogło trafić na trudniejszego przeciwnika. Nie podlega wątpliwości, że to FaZe Clan jest faworytem. Mimo tego, osobiście liczę na spotkanie, które odbędzie się na wszystkich trzech mapach. Ponadto mam nadzieję, że Renegades zaprezentuje „coś więcej” niż Cloud9 w starciu z FaZe.

France G2 Esports

Faza pucharowa
StarLadder i-League StarSeries
Sezon 4
Trzeci ćwierćfinał

Godzina: 15:00

mousesports European Union

Moim zdaniem będzie to najciekawszy z jutrzejszych meczów. Pomijając fakt, że spotykają się dwie drużyny, które radzą sobie na tym turnieju świetnie (nawet mouz z wynikiem 3-2), to będzie to jedyny ćwierćfinał, w którym będziemy mogli ujrzeć rewanż za przegraną w fazie grupowej.

Mousesports rozpoczęło turniej bardzo dobrze, szczególnie jeśli popatrzymy na mecz kontra SK Gaming. Ekipa Chrisa de Jong rokowała nawet na przejście do playoffów z czystym kontem. Jednak na drodze ku temu stanął nie kto inny jak… G2 Esports. Myszy musiały uznać wyższość Francuzów, którzy wygrali 2:1. Mało brakowało, a mouz pożegnałoby się z Kijowem. Wszystko przez przegraną z Team Liquid. Na szczęście nadszedł mecz z Cloud9 (które w sumie okazało się być zespołem „do bicia” w najważniejszych momentach), który dał europejskiej mieszance wywalczony awans.

G2 Esports jest drugą ekipą, która wygrała swoje trzy pierwsze mecze. Francuzi najpierw pokonali Renegades, by później stoczyć bój z Astralis na trzech mapach. Ostatnim ich przeciwnikiem, jak już można się domyślić, było mousesports, które również „urwało” jedną mapę. Smaczku temu meczowi dodaje właśnie fakt, że mouz będzie mogło się zrewanżować. Jak historia pokazała, nieraz dany zespół przegrywa w fazie grupowej z drugim, by później – w playoffach – odpłacić się z nawiązką. Czy tak będzie również tutaj? Jest to bardzo możliwe, albowiem oba zespoły, gdy „wkręcą się” na wysokie obroty, prezentują podobny poziom. Szykuje się zatem naprawdę ciekawa i godna obejrzenia walka.

Ukraine Natus Vincere

Faza pucharowa
StarLadder i-League StarSeries
Sezon 4
Czwarty ćwierćfinał

Godzina: 18:00

Astralis Denmark

Na ostatni ćwierćfinał z pewnością czeka większość publiczności, która zgromadzi się w Kiev Cybersport Arena. W końcu, po jednej stronie zasiądą gospodarze, czyli Natus Vincere. Ekipa Daniila „Zeus” Teslenko nie miała najłatwiejszej drogi w drodze po awans. Mało brakowało, a ukraińscy kibice, podobnie jak polscy na ubiegłorocznym IEM, nie zobaczyliby „swoich” na głównej scenie. Mogło się stać tak po tym, jak Na`Vi przegrało w trzeciej i czwartej rundzie. Najpierw z FaZe Clan, a później z SK Gaming. Ostatni rozegrany mecz też nie należał do najprostszych, gdyż duńska formacja Heroic stawiała duży opór.

Naprzeciwko NaVi stanie „gwiazda” Danii – Astralis. Lukas „gla1ve” Rossander nie miał ogromnych trudności z poprowadzeniem zespołu po ćwierćfinał. Sami przeciwnicy też nie byli dla Astralis specjalnie wymagający. Na początek – Team Liquid, które, prócz wygrania trzema punktami na Inferno, nie pokazało niczego specjalnego. Kolejnym przystankiem było G2 Esports. Tutaj Astralis spóźniło się na pociąg do playoffów. Francuzi byli po prostu lepsi, co zresztą udowodnili rezultatem. Duński skład zdołał wygrać jedynie na de_overpass. Zarówno dla zespołu, jak i dla jego kibiców, był to już koniec przykrych niespodzianek. Po szybkich wygranych z Gambit oraz Heroic, Astralis zapewniło sobie udział w ćwierćfinale StarLaddera.

Kto tutaj jest faworytem? W teorii jest nim Astralis, jednakże praktyka może pokazać coś zgoła innego. Pamiętajmy, jak ważnym czynnikiem jest granie „u siebie”. Nie ważne, czy mówimy o sporcie tradycyjnym, czy o esporcie. Przypomnijcie sobie tylko, jak Virtusi grali przed Polakami lub sytuacja z niedawna: jak Cloud9 zaprezentowało się na majorze, dopingowane przez swoich rodaków. Na`Vi jest gotowe zrobić wszystko nie tyle po to, żeby przejść do półfinału, ale po to, żeby nie zawieźć swoich fanów, którzy tłumnie pojawią się na arenie.

Pamiętajcie, że cały turniej skomentują dla Was Piotr „izak” Skowyrski, Olek „vuzzey” Kłos i Adam „destru” Gil. Natomiast wszystkie najpotrzebniejsze informacje znajdziecie na naszej dedykowanej podstronie poświęconej turniejowi. Transmisję z komentarzem najpopularniejszego polskiego streamera minionego roku znajdziecie tutaj, zaś na tym kanale swoim głosem uraczy Was dobrze znany duet, który coraz częściej pojawia się za mikrofonem przy okazji profesjonalnych rozgrywek.