Pierwszy ćwierćfinał turnieju w Kijowie przyniósł odpadnięcie jednego z faworytów. Team Liquid pokonało SK Gaming wynikiem 2:1 po świetnym comebacku na drugiej mapie i dominacji na trzeciej.

United States Liquid

2

Faza grupowa
StarLadder i-League StarSeries
Season 4
Ćwierćfinał

Mirage
(7:8; 2:8)

Cobblestone
(5:10; 10:5) (7:5)

Inferno
(14:1; 2:6)

SK Gaming Brazil

1

Mirage

Mapa rozpoczęła się od skutecznych ataków Team Liquid w pistoletówce oraz rundach anty force i anty eco. SK Gaming bezproblemowo odpowiedziało na pierwszym fullu. Kolejne dobre obrony sprawiły, że Brazylijczycy błyskawicznie wyrównali stan spotkania na poziomie 3:3. Wydawało się, że znaczniej odskoczą oni z prowadzeniem, lecz przy stanie 4:3 nie wykorzystali przewagi liczebnej w sytuacji 5 vs 2. Ten błąd ich nie podłamał i od razu powrócili na właściwe tory, uzyskując przewagę na Mirage'u. Przed następnym przełamaniem zdołał odskoczyć na trzy oczka. Amerykańska formacja rzuciła się do odrabiania strat i tę próbę trzeba ocenić pozytywnie, ponieważ nie poradziła sobie dopiero w piętnastej rundzie. Tym samym SK Gaming minimalnie prowadziło do przerwy 8:7.

Druga pistoletówka wpadła na konto Brazylijczyków, lecz moment później dali się przełamać oponentowi grającemu force'a. Team Liquid także popełniło ten błąd, a ich strata uległa zwiększeniu. Ekipa FalleNa zakończyła serię wymian i przed pierwszym fullem objęła prowadzenie 12:8. Amerykanie dostali w dłonie karabiny i należycie to wykorzystali. Jak się okazało, to wszystko, na co było ich stać na swojej lokacji. SK natychmiast odpowiedziało rywalowi i szybko zapewniło sobie sześć rund mapowych. Wykorzystało pierwszą możliwą szansę, co dało zwycięstwo 16:9.

Cobblestone

SK Gaming wygrało pistoletówkę na drugiej mapie, a chwilę później ponowiło sukces w starciu anty eco. Podłożenie bomby w pierwszej rundzie dało Liquid zestaw karabinów już przy stanie 0:2 i zespół dobrze to wykorzystał. Szybko doprowadził też do wyrównania. Wydawało się, że uzyska większą przewagę, lecz kolejne starcia były dwoma wymianami jeden za jeden, po czym to Brazylijczycy nieco przejęli inicjatywę. Na drodze po zapewnienie sobie zwycięstwa połowy stracili tylko jeden punkt, co oznaczało rezultat 8:5. Doskonała passa SK została dociągnięta do końca pierwszej części Cobblestone'a, dzięki czemu drużyna ta prowadziła 10:5 przed zmianą stron.

Druga pistoletówka została zdobyta przez Brazylijczyków, a cztery zabójstwa w tej rundzie zdobył fer. Niespodziewanie, nie zdołali oni ponowić sukcesu. Liquid uniknęło tej pomyłki, po czym ich strata zmalała do trzech oczek. SK sięgnęło po pierwszego fulla, jednak moment później po raz kolejny spotkali się z błyskawicznym resetem. Amerykanie zaczęli wracać do spotkania. Dzielnie walczyli o wyrównanie, lecz potknęli się na ostatniej prostej, czyli przy stanie 11:12. Jedno zwycięstwo musiało podbudować formację TACO, ponieważ szybko zapewniła ona sobie cztery punkty meczowe. Wtedy w jej szeregach pojawiły się spore problemy w ofensywie. Następstwem tego było niewykorzystanie żadnej z powyższych szans, a to przełożyło się na remis 15:15 oraz dogrywkę.

SK przebudziło się w pierwszej części OT i minimalnie prowadziło po niej 17:16. Po chwili na ich koncie ponownie pojawiły się rundy meczowe. Tym razem także Liquid się obroniło i wyrównało na poziomie 18:18.  Dopiero druga dogrywka wyłoniła końcowego zwycięzcę, a dokonali tego Amerykanie wynikiem 22:20.

Inferno

Decydująca mapa rozpoczęła się od trzypunktowego prowadzenia Liquid po skutecznych atakach w pistoletówcę oraz potyczkach z lepszym wyposażeniem. Pierwszy full poszedł po myśli SK, a clutchem 1 vs 2 popisał się fer. Na ich nieszczęście, rewanż przeciwnika był błyskawiczny. Przewaga ekonomiczna pozwoliła amerykańskiej ekipie odskoczyć z wynikiem. Świetna gra w ofensywie zapewniła jej zwycięstwo połowy na poziomie 8:1. Wydawało się, że Brazylijczycy odpowiedzą przy stanie 1:9, lecz EliGE poradził sobie w sytuacji 1 vs 3. Dominacja została później dociągnięta do końca połowy. Tym samym Liquid rozgromiło na niej rywala, a rezultatem było 14:1.

Po zmianie stron SK Gaming wygrało pistoletówkę, a starcia anty force i anty eco zmniejszyły ich stratę do dziesięciu oczek. Amerykanie przebudzili się od razu po uzyskaniu karabinów. Wykorzystali czwartą z jedenastu szans i mogli cieszyć się ze zwycięstwa 16:7.

Pamiętajcie, że cały turniej skomentują dla Was Piotr „izak” Skowyrski, Olek „vuzzey” Kłos i Adam „destru” Gil. Natomiast wszystkie najpotrzebniejsze informacje znajdziecie na naszej dedykowanej podstronie poświęconej turniejowi. Transmisję z komentarzem najpopularniejszego polskiego streamera minionego roku znajdziecie tutaj, zaś na tym kanale swoim głosem uraczy Was dobrze znany duet, który coraz częściej pojawia się za mikrofonem przy okazji profesjonalnych rozgrywek.