Po ośmiu latach przerwy, Maciej „Sawik” Sawicki powraca do komentowania spotkań Counter-Strike. W związku z tym zorganizowany został showmatch pomiędzy jednymi z najlepszych polskich drużyn – Team Kinguin oraz Sferis PRIDE.

Proces odrzucania map:

  1. PRIDE odrzuca de_cache
  2. Kinguin odrzuca de_nuke
  3. PRIDE wybiera de_train
  4. Kinguin wybiera de_overpass
  5. PRIDE odrzuca de_cobblestone
  6. Kinguin odrzuca de_dust2
  7. Pozostaje de_mirage

 

  • de_train (Poland Sferis PRIDE 7:16 Poland Team Kinguin)

Runda nożowa nie sprawiła żadnego problemu dla Team Kinguin, które zdecydowało się pozostać w drużynie antyterrorystów. Nie był to dobry wybór na sam początek, ponieważ nie byli oni w stanie wygrać rudy pistoletowej. Kolejne dwie także zostały zgarnięte przez Sferis PRIDE, ale chwilę po tym ekipa Grzegorza „SZPERO” Dziamałka się przebudziła, dzięki czemu następne sześć rund padło łupem zwycięzców turnieju ESPORT NOW 2016. Dopiero fenomenalna kontrola full auto ze strony Pawła „reatz” Jańczaka pozwoliła na przerwanie tej dominacji, lecz nie na długo, bo kolejne dwa punkty. Chwilę później świetnie poradzili sobie gracze PRIDE, dzięki czemu gracze Team Kinguin zmuszeni byli do zagrania kolejnej rundy eco. Mimo braku pełnego wyposażenia SZPERO i jego koledzy nie mieli problemów z pokonaniem rywali. Ostatnia runda w pierwszej połowie została zdobyta przez PRIDE, dzięki czemu udało im się zmniejszyć przewagę (9:6 dla Team Kinguin).

Druga połówka w o wiele lepszy sposób rozpoczęła się dla faworytów tego spotkania. Trzy punktu bez żadnego problemu wpadły na ich konto. Wydawało się, że PRIDE da radę powrócić do tego meczu po świetnie rozegranej czwartej rundzie, jednak już do samego końca meczu ekipa trenowana przez legendę polskiego Counter-Strike'a, Mariusza „Loord” Cybulskiego, nie dała się pokonać zwycięzcom X-Kom Clash i wygrali pierwszą mapę 16:7.

  • de_overpass (Poland Team Kinguin 16:12 Poland PRIDE Gaming)

Początek tej mapy przebiegł w zupełnie inny sposób niż mogliśmy zobaczyć dla de_train. Runda nożowa została bardzo powolnie rozegrana przez obie ekipy, jednak tym razem to Sferis PRIDE okazało się lepsze w tym starciu. Już od samego początku Team Kinguin zdecydowane było na spokojne wejścia na bombside'y, jednak agresywna gra ich rywali nie pozwoliła na zastosowanie tej taktyki. Świetny ninja defuse w wykonaniu Konrada „EXUS” Jeńczenia zaowocował zdobyciem trzech punktów na konto jego drużyny. Doświadczenie jednak zrobiło swoje. SZPERO i jego koledzy wyrównali stan spotkania po bardzo dobrze rozegranych rundach. W końcu przyszedł jednak czas na zaprezentowanie się Michała „SOON” Wójcickiego i jego umiejętności strzelania z AWP. Dzięki niemu PRIDE mogło wciąż myśleć o zwycięstwie w tym showmatchu, ponieważ to on sprawił, że jego drużyna wyszła na prowadzenie. Sytuacja w spotkaniu zmieniła się jednak bardzo szybko. Świetnie ugrana runda eco przez Team Kinguin pozwoliła na polepszenie sytuacji ekonomicznej drużyny. W dwunastej rundzie sporo radości przyniósł widzom Jacek „MINISE” Jeziak, ponieważ w bardzo sprytny sposób udało mu się zabić SOONa za pomocą noża. Dzięki popisom Pawła „innocent” Mocka oraz Michała „MICHU” Müllera zwycięzcy ESPORT NOW 2016 polepszyli swoją sytuację przed drugą połową tego spotkania.

Tym razem na samym początku zabłysnął SZPERO, któremu udało się bardzo dobrze rozegrać rundę pistoletową na korzyść swojej drużyny. Po czterech zdobytych punktach przez Team Kinguin przyszedł czas na przerwanie dominacji przez zawodników PRIDE. Przez krótką chwilę obie ekipy dodawały do swojego wyniku tylko po punkcie, jednak w końcu to faworyci tego spotkanie z o wiele większym doświadczeniem na scenie Counter-Strike'a wyszli na prowadzenie. Jeszcze przez moment ich rywale starali się odrobić straty, jednak bardzo dobra gra Mikołaja „mouz” Karolewskiego w ostatnich chwilach tego spotkania zadecydowała o zwycięstwie Team Kinguin 16:12.