Trzecią kolejkę PGE Dywizji Mistrzowskiej w Polskiej Lidze Esportowej rozpoczęliśmy od sporej niespodzianki. AVEZ Esport udało się bowiem po trzech mapach triumfować nad MAD DOG'S PACT.

  • Poland AVEZ 2:1 Poland MAD DOG'S PACT

Pierwszą mapą tego widowiska było Inferno, w które nieco lepiej weszli podopieczni Vincenta „VinS” Jozefiaka. Wypracowali sobie bowiem rezultat 3:0, lecz gdy przyszło im rywalizować z uzbrojonym przeciwnikiem – nie było już tak kolorowo. Ośmiornice pokazywały się ze zdecydowanie lepszej strony, dzięki czemu po 15. rundach cieszyły się z prowadzenia – 9:6. W dalszej fazie meczu emocji nie brakowało. Śmiało można stwierdzić, że ich ilość z potyczki na potyczkę rosła, ponieważ obserwowaliśmy niezwykle wyrównane spotkanie. Ostatecznie zwyciężyć mogła tylko jedna formacja, a było nią o dziwo AVEZ Esport – 16:13.

Aktualny mistrz Polskiej Ligi Esportowej nie pozwolił natomiast rywalowi dopiąć swego na Vertigo. Wziął się w garść, czego efektem był znacznie solidniejszy CS w jego wykonaniu. Potwierdza to wynik, którym Dawid „lunAtic” Cieślak i spółka zgarnęli lokację numer dwa – 16:3.

Doszło więc do trzeciego pojedynku, który odbył się na Nuke'u. Podobnie, jak na Inferno – zawodnicy PACT byli w stanie odskoczyć na kilka punktów AVEZ zaraz po wygranej pistoletówce. Nie zabrakło jednak kłopotów, które pojawiły się, kiedy Ośmiornice miały pełny ekwipunek. Koniec końców po pierwszej połowie otrzymaliśmy całkiem bliski rezultat – 8:7 dla grona Jacka „minise” Jeziaka. W kolejnej części zmagań AVEZ Esport krok po kroku szło po swoje, aż w końcu dokonało sensacji pokonując MAD DOG'S PACT – 16:12.