PRIDE przegrało swój trzeci mecz w turnieju kwalifikacyjnym do ROG Masters. Polska drużyna musiała uznać wyższość LDLC i kończy ten dzień z bilansem 2-1. Jutro będzie miała jeszcze dwie szanse na awans do półfinału zmagań.

  • de_Inferno – Poland PRIDE 6:16 European Union LDLC

LDLC wygrało nożówkę i zdecydowało się na rozpoczęcie mapy po stronie broniącej. Taki wybór nie pomógł europejskiemu zespołowi w zdobyciu rundy pistoletowej. PRIDE bez większych problemów poradziło sobie z rywalem również w potyczkach z lepszym uzbrojeniem, przez co ich prowadzenie szybko wzrosło do 3:0. Pierwszy full to przełamanie antyterrorystów, którzy zatrzymali wejście na bombsite A. Drużyna Kévina 'Ex6TenZ' Droolansa przejęła inicjatywę i udało jej się nawet osiągnąć przewagę przy wyniku 5:4. Co więcej, na tym nie poprzestała i moment później zapewniła sobie zwycięstwo tej połowy spotkania. Wydawało się, że dominacja LDLC będzie trwała, gdy Timothée 'DEVIL' Démolon zdobył cztery zabójstwa w sytuacji 2 vs 5, lecz ostatecznie Maciej 'Luz' Bugaj poradził sobie w clutchu 1 vs 2. Strona broniąca błyskawicznie się zrewanżowała, a po chwili wygrała również piętnastą rundę i całą pierwszą część Inferno 10:5.

Druga pistoletówka to kontynuacja dobrej passy LDLC. Europejski skład szybko powiększał prowadzenie, a pomagało mu w tym PRIDE, które decydowało się na częściowe zakupy pomimo słabej ekonomii. Polski zespół zagrał fulla dopiero przy wyniku 5:14. Pomogło to w zdobyciu jednego punktu, a po nim nastąpiło szybkie przełamanie. Terroryści mieli dziewięć rund meczowych, lecz nie kazali długo czekać na zakończenie spotkania. Wykorzystali już pierwszą szansę i wygrali Inferno 16:6.