W rozmowie z rmnem dowiedzieliśmy się, jakie podejście do finałów Polskiej Ligi Esportowej posiada jedyna niepolska drużyna na turnieju. Giants traktują polską opozycję z ogromnym szacunkiem i respektem.

Kiedy organizatorzy zaprosili Giants do udziału w PLE, to w mediach społecznościowych echem odbiło się ogromne zdziwienie. Po dzisiejszej rozmowie z jednym z członków hiszpańskiej organizacji możemy wywnioskować, że goście z Półwyspu Iberyjskiego podchodzą do turnieju przygotowani i zmotywowani, a przede wszystkim głodni wygranej.

Na początku chciałem zapytać o portugalskiego i hiszpańskiego CSa. W jakim stanie obecnie znajduje się scena na Półwyspie Iberyjskim?

Uważam, że scena jest naprawdę w bardzo dobrym stanie. Właściwie to musimy wybierać na których turniejach chcemy grać. Na Półwyspie Iberyjskim jest ich strasznie sporo. Często musimy wybierać dwa, trzy turnieje na których zagramy w danym okresie, z możliwych sześciu, siedmiu, które wtedy mają miejsce. Nie narzekamy jednak, to dobrze. Przez to uważam, że konkurencja i poziom na naszym podwórku jest wysoki, co jest zdrowe dla sceny.

To ciekawe, jako że w Polsce raczej nie ma takiego podejścia do Waszego regionu, nie powiedziałbym wcześniej, że macie aż tak dużo do grania. W takim wypadku jak podchodzicie do zagranicznego LANa tutaj w Rzeszowie?

Kompletnie się tego nie spodziewaliśmy. Na początku dostaliśmy zaproszenie, a następnie informacje o turnieju. W naszych oczach wyglądało to naprawdę intrygująco, więc stwierdziliśmy, że chcemy wziąć w nim udział. W naszych oczach finały Polskiej Ligi Esportowej w Rzeszowie to idealna okazja, żeby wygrać przeciwko dobrym, zagranicznym zespołom. Naszym zdaniem w Polsce jest z dziesięć drużyn, które grają dobrze. Zresztą, niektóre z nich są w top 30 rankingu HLTV, więc to mówi samo za siebie.

To interesujące zdanie na temat polskiego podwórka ze świata CS:GO. Paręnaście miesięcy temu istniała jeszcze złota piątka VP, która była w globalnej czołówce. Czy mógłbyś rozwinąć myśl na temat tego, jak postrzegasz dzisiejszą polską scenę?

Jeżeli się nie mylę, to tak jak mówiłem, w top 30 HLTV znajdują się trzy polskie formacje. W tym jest Virtus.pro, które moim zdaniem wciąż jest świetną ekipą, pomimo praktycznie kompletnej roszady w porównaniu do starej złotej piątki. Problemem obecnego VP jest ich pula map. Jeżeli ją poszerzą, to powinni zacząć zdobywać naprawdę dobre wyniki. Dodatkowo, drużyny pokroju Illuminar, AGO, Wisły są naprawdę mocne i mogą pokonać każdego.

Mając, tak szerokie zdanie na temat nadwiślańskich ekip, podchodząc do tego turnieju, postawiłbyś siebie i resztę Giants w postaci faworyta, czy bardziej underdoga?

Na pewno nie jako faworyt, to oczywiste. Zazwyczaj często trenujemy przeciwko wielu obecnym tutaj zespołom. Uważamy, że możemy wygrać, lecz nie jesteśmy faworytami. Z drugiej strony, nie jesteśmy również underdogiem. Postawiłbym nas gdzieś pośrodku tych dwóch stwierdzeń.

Z którym składem, który zagra tutaj na PLE, chciałbyś zagrać przeciwko?

Nie boimy się nikogo, chociaż Wisła to silna piątka, więc jeżeli dojdzie do pojedynku z nimi to musimy być ostrożni.

W takim razie możemy oczekiwać od Was dojścia co najmniej do półfinału?

Taki jest nasz cel.