Karol „repo” Cybulski obszernie wypowiedział się na temat zmian poczynionych przez Illuminar Gaming, które zdecydowało się na wymianę dwóch zawodników.

W poniedziałek informowaliśmy o zmianach w szeregach Illuminar Gaming. Organizacja zdecydowała się odsunąć od głównego składu Daniela „STOMPA” Płomińskiego oraz Oskara „oskarisha” Stenborowskiego. Lukę w składzie wypełniły „duże nazwiska” znane każdemu polskiemu kibicowi – Karol „rallen” Rodowicz oraz Michał „snatchie” Rudzki. Zmiany te były dość niespodziewane, bo nastąpiły w przededniu ostatnich otwartych kwalifikacji do europejskiego Minora.

Illuminar Gaming z nowymi twarzami w składzie zaliczyło najlepszy występ w kwalifikacjach, lecz i tak zabrakło im umiejętności do wywalczenia sobie awansu. Zdania o tej decyzji są bardzo podzielone, a swoją niewątpliwe fachową opinią postanowił podzielić się Karol „repo” Cybulski – były gracz ECS Gaming, PRIDE, czy Izako Boars. Cybulski rozpoczął od małego oświadczenia zapewniając, że stara się być jak najbardziej obiektywny i nie ma zaszłości z żadnych zawodników, o których wspomina.

Według repo zmiany w Illuminar były niezbędne: „W mojej opinii iHG osiągnęło swój maksymalny peak w tamtym składzie i musieli coś zmienić. Ja to nazywam coś na zasadzie, że byli najlepsi z najgorszych i najgorsi z najlepszych, czyli potrafili wygrywać z każdą drużyną, która była gorsza od nich (chodzi mi o to, że nie było dużo wpadek), ale nie potrafili wygrywać z zespołami, które były od nich lepsze.” Trudno się z tym nie zgodzić. Illuminar Gaming na przestrzeni ostatniego roku tylko raz porządnie zaskoczyło wygrywając na teoretycznie lepsze ekipy – podczas Games Clash Masters. Nie licząc występu w Gdyni, zagrali na dwóch DreamHackach gdzie ich przygoda kończyła się w grupie. Natomiast w między czasie zawojowali polską scenę zdobywając tytuł ESL Mistrza Polski i zdobywając slot na WESG 2019-2020.

Cybulski otwarcie przyznaje, że przyjęcie Karola „rallena” Rodowicza do składu Illuminar Gaming to zmiana na plus. Jednak ma spore wątpliwości do obecnej formy Michała „snatchiego” Rudzkiego, który kończąc karierę w Virtus.pro otwarcie mówił o spadku jakości swojej gry. „Co do snatchiego to powiem tak: w mojej opinii forma snatchiego od długiego czasu to rzut monetą, orzeł albo reszka, zależy co wypadnie. Na tle mhLa z x-kom AGO wypada on z kilkanaście razy gorzej. Moim zdaniem mechanicznie jest on kotem, ale stabilność, żeby tą mechaniczność wykorzystać, jest zbyt przypadkowa i też nie uważam, żeby STOMP mechanicznie był jakkolwiek gorszy.” Później dodał jeszcze „Jeżeli chodzi o snajperkę to myślę, że snatchie będzie na poziomie STOMPA lub gorzej. Oprócz mhLa nie widzę w Polsce żadnego snajpera, który zapewniłby im tą stabilność. Do głowy przychodzi mi jedynie Snax. Tak, Snax, który z AWP moim zdaniem jest bardzo dobry i stabilny, ale nie wiem czy nie stracił weny do gry. Ciężko mi to ocenić.” Co na ten temat mówią suche statystyki? Według danych portalu HLTV z ostatnich sześciu miesięcy, Płomiński posiada lepsze statystyki pod każdym względem od Rudzkiego – rating (1.07 do 1.00), średnie obrażenia na rundę (73.8 do 67.7), czy nawet entry fragi (537 do 414). Jednak wiele wskazuje na to, że Illuminar przyjęło snatchiego spoglądając w przyszłość i dając mu czas na powrót do formy sprzed dołączenia do Virtus.pro.

Repo zauważa jednak, że mogła być inna furtka by wyjść z problemu „szklanego sufitu” – „Myślę. że w ogólnym rozrachunku iHG musiało coś zmienić, ale niekoniecznie musieli to być zawodnicy. Co mam konkretnie na myśli ? Chociażby zatrudnienie drugiego trenera, który dzięki swojemu coachingowi poprawiłby ich błędy lub zmienił po prostu system grania w terro, jeżeli tak słabo wypadali pod względem statystyk (Mocek wspominał o nich na twitterze).

Tak jak Cybulski zakończył swoją wypowiedź, tak i my zakończymy ten wpis – aby w pełni ocenić zmiany w Illuminar Gaming, musi w Wiśle trochę wody upłynąć. Jedynie czas jest w stanie pokazać nam czy decyzja była słuszna. Przecież nie wiadomo, czy to właśnie rallen i snatchie zostaną na stałe zakontraktowani. iHG już dziś o godzinie 18:00 wystartuje w zamkniętych kwalifikacjach do FLASHPOINT, gdzie zmierzy się teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Ten występ na pewno wpłynie na nasze dalsze osądy oraz decyzje w sprawie kontraktów.