Australijczycy są o krok od wygrania pierwszego turnieju w nowych barwach. W półfinale pokonali MAD Lions wynikiem 2:1 i zakwalifikowali się do finału wydarzenia.

Pierwsze dwie mapy przebiegły zgodnie z oczekiwaniami. Zawodnicy obydwu formacji wpierw załadowali się na Dust2, który był wyborem Renegatów. Pierwsza połowa była dosyć wyrównana, czego w sumie można się po duście spodziewać. Na prowadzenie po niej wyszła ekipa MAD Lions, która po zmianie stron szybko je straciła. Kiedy faktycznie radzili sobie jako anty-terroryści, to w ogóle nie mogli przebić się przez defensywę Renegades. Pierwsza mapa zakończyła się wynikiem 16:11 dla Australijczyków.

Wyborem Lwów w półfinale był Train. Na nim historia pierwszych piętnastu rund przebiegła dosyć podobnie jak w przypadku Dusta. Były one wyrównane, i aż 8 z nich wpadło na konto atakujących, czyli HUNDENA i spółki. Duńczycy nie mieli za to zbytnio problemów z defensywą bombsite'ów po przejściu na drugą stronę. Ekipa dextera co prawda wygrała wtedy cztery rundy, ale nawet one były ogromnie kosztowne, jako że często przy wygranych Renegatów, ich cała drużyna również była eliminowana. To nie pozwoliło zbudować Australijczykom ekonomii, którzy na Trainie musieli uznać wyższość rywali.

Decydującą planszą okazał się być Nuke, na którym po faworyzowanej stronie CT rozpoczęli Renegaci. Zaczęli z przytupem, gdyż w pierwszej połowie ugrali pewnie dwanaście rund. Jeżeli MAD Lions liczyło na finał, to czekało ich ogromnie trudne zadanie, któremu nie sprostali. Przegrali już samą pistoletówkę, co sprawiło, że comeback był jeszcze trudniejszy. Nuke skończył się wynikiem 16:6 dla Renegades, którzy czekają obecnie na wynik drugiego półfinału pomiędzy BIG a Heroic.