Lipiec tego roku był niezwykle intensywnym miesiącem dla świata Counter-Strike'a. Prócz odbywającego się w Krakowie majora PGL, miał miejsce rekord nałożonych blokad typu overwatch.

Według Steam Database, w lipcu, ban typu overwatch został nałożony rekordową ilość razy. Mowa tu o aż 135 519 kont.

Ale czym tak właściwie jest blokada tego rodzaju?

Bardziej doświadczeni gracze, którzy spełniają kilka kryteriów, mają możliwość pobrania nagrań z gry osoby, która została zgłoszona przez innych uczestników rozgrywki. Według Valve, ci „bardziej doświadczeni” gracze szybciej wywnioskują, czy podejrzany został zgłoszony bezpodstawnie, bo na przykład miał szczęście, czy też grał dużo lepiej od pozostałych. Oraz zweryfikują ewentualne użycie niedozwolonych programów.

Pamiętajmy jednak, że overwatch nie ma nic wspólnego z Valve Anti-Cheat, czyli popularnym VAC-iem. W przypadku otrzymania tego pierwszego wciąż istnieje prawdopodobieństwo „zgarnięcia” VACa, który jest już karą permanentną, od której  nie ma odwrotu. W teorii, overwatch może zostać zdjęty, tak jak to bywa w przypadkach niektórych profesjonalnych graczy, którzy zostaną mylnie osądzeni przez społeczność. Jeśli chodzi o VAC Ban… No cóż… Pamiętacie KQLY lub emilio?

Zastanawiacie się, jaki jest rekord zablokowanych kont przy użyciu anty-cheata od Valve? 176 120 (słownie: sto siedemdziesiąt sześć tysięcy sto dwadzieścia). Taka liczba padła w czerwcu ubiegłego roku. Robi wrażenie, prawda? Miejmy nadzieję, że te liczby się zwiększą, a może kiedyś, w odległej przyszłości, znajdzie się rozwiązanie, które wyeliminuje wszystkich oszustów…

Co sądzicie o wydawaniu werdyktów przez społeczność CS-a? Czy ma to sens, czy jednak powinny tylko istnieć bany, które są przydzielane przez wyspecjalizowane programy, takie jak ten od Valve? A może macie pomysł na lepszy sposób weryfikacji uczciwości graczy? Odpowiedzi piszcie w komentarzach!