Team Kinguin wygrało obydwie z dwóch rozgrywanych map w spotkaniu przeciwko PENTA Sports, które odbyło się w ramach Razer Rising Stars European League Season 1.

Proces wyboru map:

  • European Union PENTA odrzuca Train,
  • Poland Kinguin odrzuca Dust2,
  • European Union PENTA odrzuca Overpass
  • Poland Kinguin odrzuca Nuke,
  • European Union PENTA wybiera Cobblestone,
  • Poland Kinguin wybiera Cache.

de_cobblestone

Team Kinguin przegrało nożówkę i było zmuszone do rozpoczęcia mapy jako strona broniąca. Nie sprawiło to jednak Polakom problemu w zdobyciu rundy pistoletowej oraz dwóch kolejnych starć, w których PENTA grała bez pełnego ekwipunku. Pierwszy full również „wpadł” na konto terrorystów, ale przegrali oni dwa następne starcia. Kinguin doprowadziło do wyniku 6:2. Dużą zasługę w tym miał mouz minise, którzy wygrali sytuację 2 vs 4, gdzie zdążyli jeszcze podłożyć i obronić bombę. Myślicie że to był wyczyn? To było jeszcze nic w porównaniu do tego, co zrobił Michał „MICHU” Müller! MICHU pokonał w pojedynkę wszystkich wrogów, z czego czterech, gdy z jego drużyny został już tylko on przy życiu! Prawie udało mu się wykonać kolejnego clutcha i ace'a w kolejnym starciu, ale niestety tym razem pechowo zabrakło mu amunicji i przegrał 1 vs 1. PENTA Sports doprowadziła do rezultatu 5:7 i sprawiła również, że Polacy musieli grać bez kupna karabinów. To starcie przegrali, a sama pierwsza połowa ostatecznie zakończyła się zwycięstwem polskiego zespołu 8:7.

Niemcy rozpoczęli drugą część tego spotkania wręcz genialnie. Wygrali oni rundę pistoletową i jak burza przeszli przez cztery następny, w których Polacy nie dali rady stawić czoła ich atakowi. Nastąpiło to dopiero po pięciu porażkach z rzędu. One chyba jednak dały do myślenia Kinguinom, ponieważ zaczęli oni bardzo szybko odrabiać straty i w rezultacie objęli prowadzenie 14:12 a następnie zdobyli piętnasty punkt. Team Kinguin wykorzystało pierwszą okazję i pokonało PENTA Sports 16:12 po pojedynku stoczonym na Cobblestone.

de_cache

Team Kinguin wygrało rundę nożową i rozpoczęło tę mapę jako strona broniąca. Już na początku Polacy wypracowali sobie przewagę. Najpierw wygrali pistoletówkę, a tuż po niej zdobyli trzy rundy. PENTA wygrała jedno starcie, które jednak nie pociągnęło za sobą kolejnych. Kinguin bardzo szybko doprowadziło do rezultatu 7:1, a następnie wygrało kolejnego fulla. To był najlepszy moment, aby niemiecki zespół skorzystał z taktycznej pauzy. Nie zdziałała ona jednak wiele, gdyż podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego „uciekli” swoim przeciwnikom o kolejne dwa punkty. Dopiero wtedy PENTA zdołała wygrać starcie i dołożyć do tego jeszcze jedno zwycięstwo. Tego jednak byłoby na tyle jeśli chodzi o wygrane tego zespołu w pierwszej połowie, którą bezapelacyjnie wygrał Team Kinguin- 12:3.

Druga połowa rozpoczęła się od wygranej Polaków. Mieli oni szansę na podwyższenie swojej przewagi, ale zaskakująco dobrze, swojego force-buy'a zagrali reprezentanci PENTA Sports, co dało im czwarty punkt. Polska drużyna nie pozostała bierna i odpłaciła się swoim przeciwnikom „pięknym za nadobne”, a Paweł „innocent” Mocek wygrał clutcha 1 vs 2. To właściwie przesądziło rezultat spotkania. Terroryści bez problemu zdobyli swoją piętnastą rundę, czyli zyskali zarazem jedenaście match-pointów. Niemcy obronili zarówno pierwszy jak i drugi, którym doprowadzili przeciwników do przegranego eco. Ostatecznie, Team Kinguin wygrało cache 16:7 oraz całe spotkanie 2:0.