Kolejnym graczem na liście HLTV okazuje się być gwiazda Evil Geniuses, Vincent „Brehze” Cayonte. W nielicznych triumfach zespołu to właśnie Amerykanin był najbardziej wyróżniającym się elementem.

Ranking zawodników z zeszłego roku najpopularniejszego portalu o Counter Strike'u zaczyna zbliżać się ku końcowi. Naturalnym w takim wypadku jest, że z każdym kolejnym dniem zaczniemy w nim widywać nazwiska, które wywoływały w poprzednim roku ogromne emocje. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że dziewiątą lokatę zajął Twistzz, który przez ostatnie dwanaście miesięcy wygrał nieludzką liczbę clutchy i trudnych sytuacji. Tuż nad nim uplasował się inny gracz zza Atlantyku – Brehze.

Reprezentant Evil Geniuses, a wcześniej NRG, był zdecydowanie największą gwiazdą swojego składu w minionym roku. Najczęściej można było usłyszeć, że Amerykanin regularnie daje popis świetnej dyspozycji na największych wydarzeniach, co statystycznie oceniając, jest jak najbardziej zgodne z prawdą. Jeden z tych dobrych występów zawodnik zaliczył na ESL One New York. To właśnie w Wielkim Jabłku podopieczni ImAPeta wznieśli pierwsze w 2019 roku trofeum, a sam Brehze został MVP imprezy, notując rating wysokości 1.29.

Seria sukcesów amerykańskiej formacji była krótka. Niedługo po pokonaniu Astralis w finale na własnej ziemi, EG sięgnęło po kolejny puchar. Tym razem przyszło im triumfować podczas StarSeries i-League Season 8 w tureckim mieście Belek. Bohater dzisiejszego wpisu co prawda nie powtórzył indywidualnego rekordowego sukcesu z Nowego Jorku, lecz nie zmienia to faktu, że wciąż zaliczył świetny występ – rating na poziomie 1.17, a wszystkie pozostałe statystyki były ponad przeciętne.

Pomimo braku wielu trofeów w minionych dwunastu miesiącach, to prowadzony przez stanislawa skład może być z siebie dumny. Wielokrotne stawanie na podium zapewniło EG regularne miejsce w światowym top 5, które do dziś utrzymują. Bez żadnych wątpliwości można przyznać, że sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nie Brehze i jego godna podziwu forma na przestrzeni całego roku.