HLTV zaprezentowało kolejnego gracza, który znalazł miejsce w zestawieniu dwudziestu najlepszych zawodników ubiegłego roku. Jest to zarazem drugi członek Liquid, który melduje się w czołowej dziesiątce.

Kanadyjczyk wraz ze swoim zespołem osiągnął bardzo wiele jak na 365 dni. Stawał na podium aż trzynaście razy, z czego siedmiokrotnie na najwyższym stopniu. Dobrze zapamięta szczególnie dwa turnieje – iBUYPOWER Masters i BLAST Pro Series Los Angeles. To właśnie na nich został odznaczony mianem najbardziej wartościowego gracza. Nie ma się jednak co dziwić. Zakończył je z ratingiem wynoszącym odpowiednio 1.30 i 1.40.

Majory nie poszły po myśli Liquid. Każdy z nich zespół NAFA kończył na ćwierćfinale, mimo że stawiano ich w roli faworyta. Najpierw w Katowicach sensacyjnie wyeliminowało ich ENCE, a następnie natrafili na Astralis, z którymi rozgrywali według społeczności „przedwczesny finał”. Były to zarazem dwa najgorsze LAN-y w wykonaniu Kanadyjczyka. W porównaniu do zestawienia z 2018 roku uplasował się jedną lokatę niżej. Można zatem powiedzieć, że trzyma wysoki, dobry poziom.