Jere „sergej” Salo został wyróżniony przez HLTV i trafił do 20. najlepszych graczy minionego roku. W rankingu zajął 13. pozycję i jest pierwszym graczem ENCE, który się w nim pojawił.

To był sezon pełen wrażeń dla wciąż niepełnoletniego członka drużyny Aleksiego „allu” Jalliego. Na jego początku udało mu się razem ze swoją formacją zwyciężyć EU Minora i tym samym wywalczyć miejsce na liście uczestników jednego z najbardziej prestiżowych turniejów w minionym sezonie – IEM Major Katowice 2019.

Mało kto spodziewał się, że podopieczni Slaavy „Twista” Räsänena podczas rywalizacji na polskiej ziemi będą w stanie awansować do play-offów, a ostatecznie dali radę to osiągnąć. Co więcej… w fazie pucharowej rozgrywanej w Spodku przed ogromną publicznością, Finowie pokonując po drodze między innymi Team Liquid, dotarli aż do Wielkiego Finału. W nim jednak podjęli Astralis będące w ogromnym gazie i polegli. Mimo wszystko, srebrny medal nadal był największym sukcesem tego grona w historii.

Na następnych esportowych imprezach ENCE dalej wyglądało solidnie. W Madrycie w ramach BLAST Pro Series zdobyło nawet trofeum. Wydawało się więc, że sergej i spółka nie zamierzają dokonać żadnych zmian, a jak się później okazało – cała społeczność żyła w błędzie. Zespół postanowił bowiem rozpocząć współpracę z Miikką „suNny” Kemppim, który zastąpił dotychczasowego lidera – Aleksiego „Aleksib” Virolainena. Wraz z dołączeniem suNny'ego, coś się zepsuło i fiński skład nie potrafił już do końca roku nic znaczącego wygrać.

Nie zmienia to natomiast faktu, że Salo indywidualnie praktycznie przez wszystkie miesiące prezentował się świetnie. Bez powodu przecież nie znalazłby się w rankingu HLTV wśród takich osobowości, jak Andreas „Xyp9x” Højsleth, czy Freddy „KRIMZ” Johansson.