Zawodnicy Anonymo Esports i Wisły All iN! Games Kraków mogą dziś zasnąć z uśmiechem na twarzy. Ci pierwsi pokonali bowiem MAD DOG'S PACT w derbach Polski, a drudzy zwyciężyli przeciwko HellRaisers. Oba starcia odbywały się w ramach ESEA Premier.

Derby, derby i po derbach

Nie ulega wątpliwości, że polska społeczność czekała dziś cały dzień przede wszystkim na derby między Anonymo Esports MAD DOG'S PACT w ESEA Premier. Smaczku tej potyczce dodawał fakt, że to był pierwszy pojedynek, w którym wspomniane ekipy się ze sobą zmierzyły. Widowisko rozpoczęło się na Overpassie, na którym z połowy numer jeden lepiej wyszli podopieczni Adriana „IMD” Piepera osiągając rezultat 10:5. Później natomiast nie było im wcale tak łatwo domknąć mecz. Dawid „lunAtic” Cieślak i spółka dzielnie walczyli, lecz do czasu. W końcówce inicjatywę ponownie przejęła paczka Pawła „innocent” Mocka, co poskutkowało triumfem nad rywalem – 16:10.

Zespoły standardowo otrzymały kilka minut przerwy, po których wróciły do zmagań. Trzeba przyznać, że na Vertigo również wiele się działo. Gdy wydawało się, że Anonymo pewnym krokiem idzie w kierunku gładkiej wygranej – PACT się obudził i robił, co mógł, aby przedłużyć spotkanie. Ostatecznie jednak nie udało mu się dogonić przeciwnika, który zamknął rywalizację – 16:14.

Kolejne punkty dla Wisły 

Biała Gwiazda także spędziła wieczór występując w przedsionku ESL Pro League z tą różnicą, że po drugiej stronie na mapie nie miała swoich rodaków, tylko reprezentantów HellRaisers, których cel był każdemu znany – przełamać się po ostatnich dwóch porażkach z forZe Winstrike. Grono Grzegorza „szpero” Dziamałka natomiast uznało, że im na to nie pozwoli. Najpierw byliśmy świadkami rozgrywek na Mirage'u, który w ataku układał się po myśli Wisły All iN! Games Kraków, co potwierdza wypracowany przez nią wynik – 10:5. Problem leżał w tym, że HR odpowiedziało równie solidną ofensywą i doprowadziło do dogrywki. W niej na szczęście znacznie silniejsza była formacja Patryka „ponczek” Witesa.

Po chwili doszło do następnego starcia tych ekip, które miało miejsce na Vertigo, na którym znowu potrzebne były dodatkowe rundy, ponieważ 30 odsłon nie wystarczyło – tablica wskazywała 15:15. Tym razem to nie był jeden overtime, a kilka. Drużyny szły łeb w łeb, co powodowało ogromne emocje. Koniec końców decydujący cios zadali Polacy zwyciężając lokację 25:21 i pojedynek 2 do 0!

Jak po dzisiejszych zawodach wygląda sytuacja polskich składów w ESEA Premier? 

W skrócie – jest naprawdę dobrze. W grupie A Wisła Kraków zajmuje drugą pozycję z bilansem 4/1, a w B tabelę otwiera Anonymo mając na koncie pięć wygranych i jedną przegraną, x-kom AGO jest trzecie (3/2), a MAD DOG'S PACT znajduje się na szóstym miejscu (1/2), ale ma przed sobą parę potyczek do nadrobienia, więc liczymy, że jeszcze się poprawi.