Team Kinguin uległo G2 Esports po bardzo zaciętym pojedynku, którego koniec nastał dopiero w dogrywce. Polacy, pomimo dobrej gry, musieli pogodzić się z faktem, że dzisiaj to Francuzi byli w lepszej kondycji. Mimo to, G2 nie wyprzedziło Kinguin w tabeli piątego sezonu EPL.

Mapa spotkania: Cobblestone

Druga i ostatnia mapa z dzisiejszego pojedynku pomiędzy tymi drużynami, rozpoczęła się od wygranej przez G2 Esports rundy pistoletowej. Drużyna ta wystartowała po stronie broniącej. Francuzi bez najmniejszych problemów poradzili sobie z grającymi eco Polakami. Chwilę później, G2 prowadziło już 3:0. Team Kinguin wygrało pierwszego fulla. Mogliśmy wtedy ujrzeć pokaz umiejętności Grzegorza „SZPERO” Dziamałka, który zdobył cztery fragi. Terroryści nie zdołali pójść za ciosem, gdyż w brutalny sposób zostali powstrzymani przez Richarda „shox” Papillon, który zdobył trzy, bardzo szybkie i ważne, zabójstwa z AWP. Polski zespół po raz kolejny przełamał obronę przeciwnika. Jedno zwycięstwo niestety nie pociągnęło za sobą fali kolejnych. Mało brakowało, a Kinguin wygrałoby starcie, w którym jedyną zakupioną bronią był Tec-9. Na straży pozostał jednak Nathan „NBK” Schmitt, który pokonał Szpera w sytuacji 1 vs 1. Podopieczni Mariusza „Loord” Cybulskiego wreszcie zaczęli grać tak, jak zaplanowali. W końcu udało im się doprowadzić do remisu 7:7.  Ostatnia runda pierwszej połowy została zagarnięta przez Francuzów z G2 Esports. Sytuacja wyglądała podobnie, jak to miało miejsce w przypadku pierwszego meczu, który odbył się na de_cache.

Druga runda pistoletowa została wygrana przez Team Kinguin. To dawało polskiej ekipie dość duże nadzieje na wygraną w całym spotkaniu. Przede wszystkim jednak, antyterroryści musieli wykorzystać przewagę broni.  Z drobnymi problemami, Kinguin doprowadziło do rezultatu 10:8. Kluczowym było zdobycie pierwszego w tej połowie fulla.  Na szczęście, nasi rodacy stawili czoła terrorystom, którzy po porażce zdecydowali się na skorzystanie z taktycznej pauzy. Po wznowieniu gry, G2 zdecydowało się na zaatakowanie bs'a „B”. Antyterroryści pozostali czujni i nie dopuścili, aby ich obrona została przełamana. To terroryści tryumfowali po kolejnej potyczce, jednakże nie udało im się pójść za ciosem. Wygranie przez francuską drużynę rundy na 10:13 sprawiło, że Polacy po raz kolejny zostali pozbawieni środków do gry. Nie trudno było przewidzieć, że z tego pojedynku zwycięsko wyjdą atakujący. Tym razem to Kinguin, którego przewaga wynosiła już tylko jeden punkt, zdecydowało się na skorzystanie z pauzy. Kolejna runda to bardzo szybkie wejście terrorystów na bombiste „B”. Na szczęście, Mikołaj „mouz” Karolewski wraz ze Szperem dali radę odbić zajęty bs. Już tylko dwie rundy dzieliły polski zespół od zwycięstwa. Terroryści nie dawali za wygraną. Zwycięstwo w kolejnym starciu zniszczyło ekonomię polskiej formacji.  Szykowała się niesamowicie emocjonująca końcówka spotkania. Rezultat wynosił 14:14, a obydwie drużyny miały teraz wystarczająco gotówki na zagranie z pełnym ekwipunkiem. Niestety, ale to G2 zyskało punkt meczowy. Świetnie rozegrane starcie sprawiło, że Polacy doprowadzili do remisu 15:15 i dogrywki!

Dogrywkę, G2 zaczęło od wysokiej presji na przeciwnikach z Polski. W połączeniu ze skutecznością, francuska drużyna wygrała pierwszą połowę dogrywki 18:15. Team Kinguin, po przejściu na stronę terrorystów, było wstanie wygrać jedną rundę. Ostatecznie jednak, G2 Esports wygrało to spotkanie wynikiem 19:16.