Po niesamowicie zaciętym pojedynku na de_train, Team EnVyUs pokonało G2 Esports 16:14 i zyskuje kolejne punkty w czwartym sezonie ESL Pro League.

Mapa spotkania: Train.

Wynik pierwszego dzisiejszego spotkania pomiędzy G2 Esports a Team EnVyUs otworzyli terroryści, czyli EnVy. Nie było dla nich problemem zdobycie dwóch kolejnych punktów, podczas gdy ich przeciwnicy nie mogli zakupić pełnego ekwipunku, bądź też mieli całkowite eco. Nie zdziwił fakt, że G2 zwyciężyło pierwszego fulla oraz dobrą obroną doprowadziło runda po rundzie do remisu 3:3. Zespół Richarda „shox” Papillona wyszedł na dwupunktowe prowadzenie 5:3, ale nie zdołał utrzymać tej przewagi. EnVyUs praktycznie bez strat odrobiło wynik i doprowadzając przeciwników do eco znowu zyskało miano lidera. Nie trwało to jednak długo, bo już następne starcie należało do strony broniącej. Wydawać by się mogło, że po raz kolejny ujrzymy zmaganie „punkt za punkt”, ale Team EnVyUs wygrał swoją szóstą, a następnie ósmą rundę. Ostatecznie, pierwsza połowa należała do EnVy, które w rezultacie pokonało G2- 8:7

Druga pistoletówka również należała do Team EnVyUs. W niej udało się zawodnikom odbić bombsite „b”, a następnie rozbroić podłożoną bombę. Kolejna runda była szczęśliwą dla G2. Najpierw terroryści bardzo dobrze weszli na „zamknięty” bs, który szybko zajęli. Niestety dla nich, po chwili przy życiu został sam ScreaM, który będąc samemu przeciwko trzem przeciwnikom zdołał pokonać dwójkę z nich. Było niemal pewne, że Dan „apEX” Madesclaire zdoła wykonać defuse, ale zamiast „broić” za pierwszym razem, zaczął szukać zestawu rozbrajającego. Znalazł go, ale dzieliły go zaledwie ułamki sekund i nieszczęśliwie dla niego- bomba wybuchła. Terroryści doprowadzili do remisu 9:9 oraz wyszli na  jednopunktowe prowadzenie, które zniwelowali ich przeciwnicy. Po chwili, rezultat wynosił już 12:10 dla G2 i oznaczało to również kolejną rundę bez pełnego ekwipunku dla antyterrorystów. ApEX obronił drużynę od kolejnej straty i zdołał wygrać clutcha 1 vs 2 oraz rozbroić bombę. Sytuacja w kolejnych starciach była dość schematyczna i co chwile byliśmy świadkami remisu -12:12, 13:13, aż do 14:14. O tym, kto miał doprowadzić do match-pointu dla swojej drużyny zadecydowało starcie bodyy vs NBK, które wygrał zawodnik Team EnVyUs. To zrujnowało ekonomię G2, które nie zdołało doprowadzić do kolejnego wyrównania i ostatecznie przegrało 14:16.