Ninjas in Pyjamas wygrało pierwszą mapę w półfinałowym spotkaniu ESL Pro League Season 4. Szwedzi pokazali SK Gaming, że po stronie broniącej na de_nuke idzie im naprawdę bardzo dobrze, co przełożyło się na wygraną.

Proces wyboru map:

  • Sweden NiP odrzuca Mirage
  • Brazil SK odrzuca Cache
  • Sweden NiP wybiera Nuke
  • Brazil SK wybiera Overpass
  • Sweden NiP odrzuca Train
  • Brazil SK odrzuca Dust2
  • Mapa decydująca: Cobblestone

de_nuke

Pierwsza runda pistoletowa została zdobyta przez antyterrorystów SK Gaming. Zespół ten nie miał problemów z pokonaniem grających eco przeciwników, przez co szybko wysunął się na trzypunktowe prowadzenie. NiP nie miało szczęścia również podczas pierwszego fulla. Szwedzki zespół musiał rozegrać następne starcie bez pełnego ekwipunku, co  oznaczało dla niego szybką porażkę. Richard „Xizt” Landström niemalże uratował swój zespół w sytuacji 1 vs 3, ale nie udało mu się zabić ostatniego żyjącego przeciwnika, czyli marcelo „coldzera” Davida. Po tej porażce terroryści zdecydowali się na wykorzystanie taktycznej pauzy. Ninjas in Pyjamas traciło już siedem punktów i nie było w najlepszej sytuacji. Wtedy na ich szczęście przyszło przebudzenie i pierwszy skuteczny atak. Rezultat następnej rundy obronił fOrest, który wygrał clutcha 1 vs 2. SK Gaming straciło kontrolę nad wynikiem. Terroryści tracili do brazylijskiego zespołu już tylko dwa punkty, a patrząc na ich wczorajszą grę przeciwko EnVy po stronie broniącej na tej mapie, mogliśmy się spodziewać powtórki przeciwko SK. Tym razem to Brazylijczycy wykorzystali przerwę i po wznowieniu przerwali serię swoich przeciwników. To najwyraźniej nie spodobało się Xiztowi, który w następnej rundzie zdobył cztery fragi. Ostatecznie, pierwsza połowa była niezwykle wyrównana i zakończyła się zwycięstwem SK Gaming z zaledwie jednym punktem przewagi – 8:7.

Druga pistoletówka również „wpadła” na konto SK Gaming. Terroryści nie mieli tyle szczęścia w następnym starciu, gdyż grający anty-eco NiP odebrał im zwycięstwo. To było dobrym powodem do wykorzystania przez Brazylijczyków taktycznej pauzy. Podopieczni Björna „THREAT” Persa momentalnie doprowadzili do remisu, a następnie wyszli na prowadzenie. Antyterroryści póki co wzorowo spełniali swoje zadanie. NiP prowadził już 12:9. Bezsilne SK przegrywało runda po rundzie. Ich sposobem na zwycięstwo okazało się być anty-eco. Pomimo dobrego ataku i podłożonej bomby, kolejna runda nie należała do terrorystów, co przełożyło się na pięć map-pointów dla Ninjas in Pyjamas. Szwedzka drużyna wykorzystała pierwszy z nich i to właśnie NiP staje o krok przed Wielkim Finałem.