Cloud9 wygrało pierwszą mapę w drugim dzisiejszym półfinale. Mousesports musiało uznać wyższość przeciwników na de_cobblestone i to Amerykanie stają przed szansą udziału w Wielkim Finale ESL Pro League Season 4.

Proces wyboru map:

  • United States Cloud9 odrzuca Cache
  • European Union mousesports odrzuca Train
  • United States Cloud9 wybiera Cobblestone
  • European Union mousesports wybiera Mirage
  • United States Cloud9 odrzuca Overpass
  • European Union mousesports odrzuca Nuke
  • Mapa decydująca: Dust2

de_cobblestone

Pierwszą rundę całego spotkania wygrali reprezentanci Cloud9, którzy rozpoczęli jako terroryści. Bez większych problemów, udało im się zwyciężyć w dwóch następnych starciach, podczas gdy ich przeciwnicy grali eco i anty-eco. Pierwszy full jednak był na korzyść mousesports, które bardzo szybko odrobiło straty i doprowadziło do remisu 3:3. W kolejnym starciu lepsi okazali się być amerykanie. Ta wygrana jednak nie opróżniła portfeli antyterrorystów, którzy mogli po raz kolejny zagrać z pełnym ekwipunkiem. Sytuacja jednak się zmieniła po rundzie ósmej. Ku zdziwieniu publiczności, mouz tryumfowało i po chwili po raz drugi sprawiło, że na tablicy wyników ujrzeliśmy remis. Europejczycy objęli prowadzenie, co dla Cloud9 okazało się być powodem na wykorzystanie taktycznej pauzy. Być może, gdyby nie team kill w drużynie broniącej (denis zasztyletował chrisJ'ab), to terroryści nie zdobyliby punktu. Ich radość nie trwałą długo. Mousesports szybko odzyskało kontrolę i prowadzenie. Antyterroryści po dobrej rundzie w wykonaniu Chrisa „chrisJ” de Jong, sprawili, że ujrzeliśmy rezultat 8:6. Ostatecznie jednak pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 7:8 dla mouz. 

Kolejną pistoletówkę również wygrało Cloud9. Nie było dla nich problemem aby wykorzystać przewagę finansową i momentalnie zyskać dwupunktowe prowadzenie. Podobnie było w przypadku pierwszego fulla. W momencie, kiedy mousesports przegrywało pięcioma punktami, drużyna ta zdecydowała się na wykorzystanie taktycznej pauzy. Po wznowieniu nie zmieniło się zbyt wiele, a Cloud9 konsekwentnie dążyło do zwycięstwa na tej pierwszej mapie. amerykanie uzyskali siedem map-pointów. Pierwszy z nich został obroniony przez terrorystów, ale już nie poszło im tak dobrze z drugim. Cloud9 wygrało pierwszą mapę 16:9