Cloud9 po genialnej pierwszej połowie i trochę słabszej drugiej pokonało mousesports. To oznacza, że Amerykanie zmierzą się już za niedługo w Wielkim Finale ESL Pro League Season 4. Tam czeka już na nich SK Gaming.

Proces wyboru map:

  • United States Cloud9 odrzuca Cache
  • European Union mousesports odrzuca Train
  • United States Cloud9 wybiera Cobblestone
  • European Union mousesports wybiera Mirage
  • United States Cloud9 odrzuca Overpass
  • European Union mousesports odrzuca Nuke
  • Mapa decydująca: Dust2

de_mirage

Pierwszą pistoletówkę na tej mapie wygrali antyterroryści Cloud9. To zwycięstwo było niemalże cudem, gdyż praktycznie od razu po rozbrojeniu bomby przez Jake'a „Stewie2k” Yip, zawodnik ten uległ spaleniu. Mousesports nie pozostało dłużne i bardzo szybko rozprawiło się z przeciwnikami, samemu grając anty-eco. Póki co, sytuacja przedstawiała się następująco: runda za rundę. Wiemy jednak, że taka gra jest tragiczna dla finansów i terroryści nie posiadając pełnego ekwipunku przegrali kolejne starcie. Amerykanie bardzo szybko rozprawili się z atakującymi środek przeciwnikami, kiedy ci nie posiadali nic prócz pistoletów. Nie trzeba było długo czekać, aby antyterroryści wyszli na pięciopunktowe prowadzenie. Terroryści nie mogli znaleźć sposobu na przebicie się przez obronę przeciwnika. Pomóc w tym miała taktyczna pauza, z której przed dziewiątą rundą skorzystali zawodnicy. Stewie2k po raz kolejny uratował swój zespół, gdy będąc samemu zabił dwóch przeciwników i zdobył tym samym dziewiąty punkt dla C9. Nie było mocnych na ofensywę północnoamerykańskiej drużyny. Tym razem taktyczna pauza przed kolejnym fullem pomogła. Wreszcie zobaczyliśmy zmianę wyniku po stronie mousesports. „Szczęście” nie trwało wiecznie. Cloud9 szybko pokazało przeciwnikom, że przynajmniej w tej pierwszej połowie nie mają na co liczyć. Po jeszcze jednej przerwie na prośbę terrorystów doszło do sytuacji 1 vs 1. Skadoodle okazał się być lepszym od Chrisa „chrisJ” de Jong, czego skutkiem był również następny punkt. O tej połowie można powiedzieć jedno: bezwzględna dominacja Cloud9, która dała im wygraną 13:2.

Druga runda pistoletowa dała mousesports trzeci punkt. Tym razem, zespół ten zdołał pójść za ciosem i wygrał następne dwa starcia, Podobnie było w przypadku pierwszego fulla, jednak na mówienie o jakimkolwiek comeback'u było zdecydowanie za wcześnie. Po pięciu przegranych z rzędu, Cloud9 pokonało mousesports po całkiem dobrym ataku na bombsite „A”. Nie udało im się powtórzyć sukcesu, ale wciąż przewaga, jaką posiadali, wynosiła 6 punktów.przewaga ta jednak jest jak lodowce podczas globalnego ocieplenia – lubi topnieć. Po chwili mieliśmy już do czynienia z wynikiem 14:10 dla cloud9 i to był moment, w którym Amerykanie zdecydowali się na wykorzystanie taktycznej pauzy. To się opłaciło, gdyż już po wznowieniu, duet nOthing Skadoodle dał radę trzem przeciwnikom. Cloud9 jako pierwsze stanęło przed szansą na zagranie w Wielkim Finale z SK Gaming i tę szansę wykorzystało! Amerykanie pokonali mousesports 16:10!