o de_cobblestone przyszedł czas na de_dust2. Tylko ta mapa dzieliła zespół G2 Esports od zwycięstwa w trzecim sezonie ESL Pro League. Niestety dla nich, Luminosity Gaming wygrało, a na rozstrzygnięcie musimy czekać do de_inferno.

Pistoletówkę wygrali terroryści, czyli G2. Francuski zespół pewnie zdobył kolejne trzy punkty, a headshot ScreaM'a w trzeciej rundzie prawdopodobnie przejdzie do historii najładniejszych strzałów. Zwycięzcy poprzedniej mapy powiększyli swoją przewagę do 6:0, po czym Luminosity Gaming zdołało odbić bombsite „A” i rozbroić bombę. Brazylijczycy jeszcze raz stracili bs, a następnie rozpoczęli odrabianie strat. W sumie odrobili pięć rund. Pierwszą połowę wygrało  G2 Esports 9:6.

Drugą rundę pistoletową zdobyło Luminosity. Brazylijczycy doprowadzili do remisu, ale nie udało im się od razu wyjść na prowadzenie. Miało to miejsce dopiero w dwudziestej pierwszej rundzie. Od tego momentu Luminosity Gaming zdobyło pięć rund i tyle samo punktów meczowych do wygrania. Pierwszy z nich w pięknym stylu obronił Richard 'shox' Papillon, który w całej rundzie zdobył cztery fragi, ale najważniejsze z nich w sytuacji 1 vs. 3, którą wygrał i zdążył rozbroić bombę.

Luminosity Gaming pokonało G2 Esports 16:11. Decydującą mapą miało się okazać de_inferno.