Przed nami kolejne zmagania na najwyższym szczeblu. Wielkimi krokami zbliża się ósmy sezon ECS. Dziś organizatorzy oficjalnie zaprezentowali obie grupy. Wydaje się, że będzie to zacięty turniej obfitujący w masę emocji.

Formacje z czołówki rankingu HLTV oraz 500,000 dolarów w puli. Tak w skrócie możemy opisać finały ósmej edycji Esports Championship Series. Napięcie związane z zawodami wzrasta, a organizatorzy nie zamierzają go hamować. Dlatego też dostaliśmy informację o podziale zespołów na dwie grupy, po cztery ekipy w każdej. Tak się one prezentują:

Grupa A

  • KazakhstanAVANGAR
  • United StatesTeam Liquid
  • United StatesEvil Geniuses
  • SwedenNiP

Grupa B

  • DenmarkAstralis
  • SwedenFnatic
  • BrazilMIBR
  • BrazilSharks

Kompetycje rozpoczną się 28 listopada i potrwają do 1 grudnia. Turniej po raz kolejny odbędzie się w Teksasie, a dokładniej w Esports Arena Arlington. Niestety dla publiczności otwarte będą jedynie ostatnie dwa dni. Największe szanse na zwycięstwo ma Astralis, które najwidoczniej wróciło do swojej najlepszej możliwej formy. Udowodnili to, chociażby na niedawno zakończonym IEM Beijing, gdzie w finale wręcz rozgromili 100 Thieves (o półfinale na FaZe nie wspominając). Warto jednak pamiętać, że udział w zawodach biorą same topowe formacje. Stąd też wydarzyć się może wiele, a dobra dyspozycja dnia może być kluczowa w wielu pojedynkach. W fazie grupowej zobaczymy bowiem mecze BO1 oraz BO3. Nie raz jedno mapowe pojedynki pokazywały, że nawet najlepsze formacje mogą zostać łatwo rozgromione przez underdoga. Playoffy będzie się natomiast składać wyłącznie z pojedynków BO3.