Już na pierwszej rundzie zakończył się udział Emeritos Banditos w fazie play-off ESEA Open. Polacy przegrali z Marlian eSports 0:2.

Emertios Banditos z phrem w składzie, który zastąpił pashębicepsa dzisiaj podjęli Marlian eSports w ramach pierwszej rundy play-offów ESEA Open. Tu nie było ani centymetra marginesu błędu – przegrany pojedynku BO3 odpadał definitywnie z turnieju. Niestety gorszą drużyną w dzisiejszym starciu okazała się ekipa z Polski.

Emeritos Banditos na pierwszej mapie – Dust2 – nawiązali bardzo wyrównaną walkę z przeciwnikiem. Izakowi i reszcie udało się nawet wrócić do gry z wyniku 6:11 i doprowadzić do remisu 12:12. Polakom nie udało się jednak pójść za ciosem i po emocjonującej końcówce musieli uznać wyższość rywala przegrywając 13:16. Statystycznie Banditos zagrali bardzo wyrównany mecz, jedynie Izak odstawał od kolegów z drużyny w liczbie fragów – zakończył mapę z 12 trafieniami. Cała pozostała czwórka osiągnęła min. 20 killi, a liderem tabeli był phr. Były gracz VP zdobył 25 fragów.

Druga mapa – Train – miała już maksymalnie jednostronny przebieg. Niemiecki skład od samego początku narzucił przeciwnikowi swój styl gry i dominował sektory na mapie. Efekt? 12:3 do przerwy. Po zmianie stron pozostały tylko formalności. Ostatecznie Marlian eSports wygrali 16:5 na Pociągach i to oni zagrają w kolejnej rundzie ESEA Open. Emeritos Banditos z kolei żegna się z turniejem już po pierwszym meczu fazy pucharowej.