Kolejna edycja DreamHack Open jest dla nas szczególnie interesująca ze względu na polski akcent, który pojawi się w Atlancie. Nie zapominajmy jednak o wszystkich pozostałych intrygujących historiach, które mogą napisać się w najbliższy weekend.

Trudno powiedzieć czy można sobie wymyślić lepsze plany na piątkowy wieczór, niż oglądanie zmagań polskich formacji na międzynarodowych turniejach. Już dzisiaj o godzinie 18:00 na serwery CS:GO w Atlancie załadują się pierwsi zawodnicy, żeby zainaugurować kolejnego DreamHacka. Odrobinę później zobaczymy reprezentantów naszego kraju – Virtus.pro i Illuminar Gaming. Naturalnie, nasze zainteresowanie najbardziej przykuwają i przez weekend będą przykuwać poczynania tych dwóch zespołów, finalnie jednak nie można zapomnieć o pozostałych historiach, które będą się pisać przez kolejne dni na naszych oczach.

Polski renesans czy ostatni gwóźdź do trumny?

Obecność Virtus.pro jak i Illuminar Gaming w Stanach Zjednoczonych jest pewnego rodzaju zaskoczeniem. Ich dosyć wysoka lokata w rankingu HLTV, która najprawdopodobniej zapewniła im zaproszenie do Atlanty, została zajęta po świetnych występach pod koniec września. Niedźwiedzie doszły do finału V4 Future Sports Festival, a IHG wygrało Games Clash Masters. Dwa fantastyczne wyniki na międzynarodowych turniejach, i to w ten sam weekend. Od tamtego czasu los nie był jednak już tak przychylny nie tylko dla wymienionych finalistów, ale ogólnie dla polskich formacji.

Przegrane kwalifikacje do międzynarodowych zawodów i mieszane wyniki na własnym podwórku sprawiły, że ponownie można powoli sobie zadawać pytanie: „co dalej z tym polskim Counter Strike”. U siebie jakoś idzie, ale za granicą niestety w ogóle. Wydarzenie w Atlancie będzie miało tutaj sporo do powiedzenia, i jego rozgłos będzie słyszalny przez kilka kolejnych dobrych miesięcy. W przypadku sukcesu może nastąpić ponowny renesans, tak jak po pamiętliwym weekendzie prawie dwa miesiące temu. Porażka może jedynie pogłębić dołek, który jest już wystarczająco głęboki. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że Virtusi jak i iHG mogą w Atlancie podnieść puchar, a także zająć w grupie ostatnie miejsce. Ta niepewność i lekki stres dostarczają dodatkowych emocji, których nam raczej nie brak przed piątkowym starciem.

Walka o uznanie

Patrząc na potencjalnych rywali Virtus.pro i Illuminar Gaming bardzo łatwo w oko nam wpadnie CR4ZY i Heroic. Nie bez powodu – europejska i duńska formacja są faworytami do zatriumfowania w stanie Georgia. Uważam, że ekipa EspiranTo, zarówno jak i skład cadiaNa regularnie walczą o awans do światowej piętnastki. Są one kolejno 19. i 16. w rankingu HLTV. Heroic aktywnie pokazuje się na turniejach najwyższej wagi, typu ósmy sezon StarSeries I-League, na których to wyniki mają niezłe. Europejski miks nie miał łatwego czasu po utracie nexy i huNtera, jako że ich dyspozycja w internecie jest niezadowalająca. Niemniej jednak to oni zwyciężyli w Rotterdamie, i to z nową piątką. Można? Można.

Aspektem, którego brakuje obydwu drużynom jest regularność. Heroic nie może co turniej pojawiać się jako czarny koń, która może zaskoczy kogoś z top 5, ale finalnie i tak skończy szybko. CR4ZY nie może płynąć jedynie na fali sukcesu w Holandii. Obie organizacje stoją u progu zamkniętych drzwi, za którymi stoi światowa czołówka, światowa piętnastka. Obie z nich już niegdyś w niej były, lecz przez nieregularne wyniki zostały wyrzucone za próg. Teraz mają jednak szanse na ponowne wejście, a DreamHack Open Atlanta jest pierwszą i możliwie najważniejszą częścią klucza.

Błysnąć przed swoją publiką

O wcześniej wymienione uznanie powalczą także zespoły zza Atlantyku. Mowa tutaj o całej trójce z Ameryki, czyli Triumph, Chaos i INTZ. W ich przypadku ten pojedynek o własne imię nie jest na tyle indywidualny, co regionalny. Kiedy patrzę na Amerykę Północną, to widzę jedynie Team Liquid i Evil Geniuses. Kiedy patrzę na Amerykę Południową, przez myśl przechodzi jedynie MIBR, FURIA i Sharks. Jestem pewien, że moje zdanie podzieli sporo widzów z Europy. Chciałbym jednak, żeby tych nazw było więcej. Jeżeli one również tego pragną, to nie ma lepszego miejsca niż Atlanta, żeby to udowodnić.

Przypomnijmy, że w turnieju DreamHack Open Atlanta 2019 do wygrania jest $100.000, o które walczyć będzie osiem zespołów. Ekipy te zostały podzielone na dwie grupy w następujący sposób:

Grupa A

  • Denmark Heroic
  • Poland Illuminar
  • Germany Sprout
  • United States Triuph

Grupa B

  • Poland Virtus.pro
  • European Union CR4ZY
  • United States Chaos EC
  • Brazil INTZ

Harmonogram pierwszego dnia rozgrywek wygląda następująco:

  • 18:00 – Denmark Heroic vs. United States Triumph
  • 19:30 – European Union CR4ZY vs. United States Chaos
  • 21:00 – Germany Sprout vs. Poland Illuminar
  • 22:30 – Poland Virtus.pro vs. Brazil INTZ
  • 00:00 – Mecz wygranych grupy A
  • 01:30 – Mecz wygranych grupy B

Transmisję z tego wydarzenia znajdziecie pod tym adresem.